Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda.
Bohaterem pierwszych po przerwie „Łowców” był Michał, przedstawiciel handlowy. Rzecz miała miejsce w Gliwicach. Kręcił się po centrum miasta, ściemniał, że to być może miejsce związane z historią, być może zabytek, że fontanna, że pomnik, że ma coś wspólnego z rozrywką, że na miejscu docelowym jest zielono, ale i tak Marzena siecią wytypowała palmiarnię w parku Szopena. Dokąd pośpieszył student Łukasz, poprawnie podał hasło i zgarnął książki (za 200 zł), płyty, koszulkę, kubek i smycze AR.
Dla (Tyśki, Alicji, Michała, Karskiego, Szymka i Małgorzaty) najaktywniejszych Łowców sieciowych, Smolo rozesłał gadżety Antyradia.
„Łowcy” powrócą jutro – od 12 do 14. I tak przez całe wakacje. |