Brat poszedł po wyniki z matur, a wrócił z ogromnym plakatem Giertycha i teraz klęczy przed nim w pokoju i szepcze dziękuję, dziękuję, dziękuję. Niewysoki, nie blondyn, bez okularów i nie szczupły chłopiec, który gdyby miał się do kogoś upodobnić, upodobniłby się do Brada Pitta, ukrywał się dziś w Chorzowie. A imię jego Piotr. Na miejsce docelowe obrał sobie teren spacerów i wypoczynku – okolice stawu w Parku Róż i... pozostał na wolności. Nagrodami (książki za 200 zł, podwójne zaproszenie na urodzinową imprezę ANTYRADIA, smycze i inne gadżety AR), oprócz Piotrka oczywiście, za trafne wytypowanie miejsca obdarowana została Małgosia z Bielska. Kilkanaście podwójnych zaproszeń trafiło do skrzynek pocztowych najbardziej aktywnych łowców, do Joli, która podesłała hasło i do osób, którym udało się dodzwonić pod nr 205-25-25 w odpowiednim czasie.