Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 18 2012 23:35:30
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



10. Jedzie pociąg z daleka...
Stół Z Powyłamywanymi NogamiMamy jubileusz! Mały, bo zaledwie dwucyfrowy, ale jest! Dzisiaj 10. odcinek Stołu z Powyłamywanymi Nogami, a w nim... niespodzianki. Pierwsza wybrzmiała już na początku. To nowy dźwięk – kolejny z uruchomionej wczoraj dźwiękoteki, którą ma w swojej dyspozycji Paweł. Tym razem jest nim odgłos kolebiącego się po torach pociągu, w którym – jak zaśpiewałyby Wały Jagiellońskie – WARS wita Was!

WARS... Tenże przybytek polskiej gastronomii kolejowej nie został wymieniony ot, tak sobie, bez powodu. Był on bowiem niejako jednym z dwóch głównych tematów dzisiejszego postmodernistycznego pasma poszukiwaczy przygód. Nikt nie ma wątpliwości, że czasami bardzo łatwo jest doświadczyć w WARS-ie - jako i w ogóle podczas podróży (polskimi) pociągami - niesamowitych wrażeń i przygód. Taaa...  A czy często nimi jeździmy? A jeśli już zdecydujemy się w ten sposób przemieścić  ‘z miasta A do miasta B’, to wpadamy na małe co nieco do baru restauracyjnego nazwanego WARS-em czy też wyciągamy w razie potrzeby własne kanapki i nimi oszukujemy głód?

Nurtowało to Pawła i wiele nie trzeba było, aby wywołać w tym nurcie gorącą dyskusję. Zdania były jak zwykle podzielone. Niektórzy zupełnie nie mają pociągu... do jedzenie w pociągu, a dokładnie w wagonie udającym restaurację czy bar. Menu nie jest tu nadzwyczajne (zresztą wymyślnych frykasów nikt się w WARS-ie nie spodziewa) – ot, jajecznica, standardowe parówki lub kiełbasa z wody, nieśmiertelny bigos i fasolka po bretońsku, nieraz jakieś zupki lub schabowy z kapustą. W ciągłej sprzedaży są na pewno kanapki i ‘słodkersy’, a także napoje – zimne i gorące. Jednak nie mało wymyślne menu może zniechęcić do WARS-u, co raczej mały komfort oddawania się jedzeniu. Nie każdemu pasują wysokie stołki barowe w kolebiącym się po szynach pociągu, plastikowe sztućce i takaż zastawa, a w przeważającej większości przypadków niczego innego nie należy oczekiwać po wagonach restauracyjnych typu bar, śmigających po Polsce. Odmienność może zdarzyć się na trasach międzynarodowych i tak zazwyczaj jest. Na nich i menu w WARS-ie jest inne, i siedzi się jakby wygodniej – jak przy prawdziwym stole, i kelner elegancko obsłuży, i...

Był także drugi temat w dzisiejszym Blacie, ten niejako oczywisty i oczekiwany. Tutaj żadna niespodzianka nie wchodziła w grę. Dzisiaj wszyscy czekali na rozwiązanie konkursu, o którym głośno było ostatnio na antenie. Chodzi o konkurs na najciekawszą przekąskę pubową. Ma on związek z zapowiadaną od paru dni w AntyRadiu imprezą w warszawskim pubie Lolek na Polach Mokotowskich, czyli MAMUT LIVE COOK 2008 (7 – 8 października), przewidującą mnóstwo atrakcji, w tym wspólne mieszanie w garach z muzykami z Voo Voo, możliwość wygrania kolacji dla dwojga w ich towarzystwie, pokaz umiejętności  kulinarnych Macieja Kuronia, konkursy z nagrodami, koncert zespołu Gribojedow.

Na imprezę można było pójść za absolutną darmochę, a dobroczyńcą rozdającym na nią zaproszenia był Paweł. Jedyne co należało zrobić, aby dostać taką wejściówkę, to sprężyć się i zaproponować optymalne danie pubowe – takie, które z przyjemnością widzieliby na swoim stole, obok kufla z piwem, zarówno mięsożercy, jak i roślinożercy. Przepis na nie, znalazłszy uznanie Antyradiowego mistrza kulinarnego, pozwalał jego autorowi na realne spędzenie dwóch miłych wieczorów w pubie Lolek – w najbliższy wtorek i środę właśnie. I tu dochodzimy do zapowiadanej na wstępie, kolejnej niespodzianki...

W kontekście oczekiwanych w przyszłym tygodniu wydarzeń na Polach Mokotowskich,  oczywiste było, że gościem Stołu Z Powyłamywanymi Nogami nie mógł być kto inny, jak gwiazda Lolkowej imprezy – Maciej Kuroń. Miał być, ale niestety nawalił na całej linii - nie pojawił się, nie usprawiedliwił, nie odbierał telefonu. Postmodernistyczni poszukiwacze przygód nie załamują się jednak tak szybko niepowodzeniami i zawsze znajdują wyjście z najgorszej nawet sytuacji. Znaleźli i teraz. Miał być Kuroń, w studiu zjawiła się... Sylwestrowicz. Hanna Sylwestrowicz, portalowa Agrafka. Może to przypadek (który dzisiaj potwierdziła), ale... zawsze jest przy Pawle, gdy jego audycja obchodzi jubileusz :). Nawet taki mały, dwucyfrowy, niekoniecznie od razu okrągły i spektakularny. A poza tym, swoją nieoczekiwaną wizytą w studiu zainaugurowała obecność w Blacie antyfanowskiej braci. Ale odjazd...

Dzisiejszy Stół Z Powyłamywanymi Nogami jest możliwy do odsłuchania TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Poznań, Undergroundowa Scena Muzyczna...
Poznań - Sounds No Mercy W Undergroun...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję