Mottem 107 Wieczornych Rozmów było pytanie „czy wierzę w pozytywne wartości”. Na początku Krzysztof pozdrowił Leszka, który leżąc w szpitalu już ok. 19 – tej prosił o szybkie rozpoczęcie audycji, bo bardzo tego potrzebował. W mailu do Krzysztofa niejaka Dorota pozdrawiając go przyznała się, że piszę pracę magisterską pt. „Alkoholizm w mediach”. Na prowadzący stwierdził, że jeśli Dorota liczyła na gotowca od niego czy inne materiały to się nieco przeliczyła i sama będzie musiała się wziąć do ciężkiej roboty. Po kilku minutach Dorota odpisała, że wcale na to nie liczyła, a „nasza wredota „ Krzyś musiał odwołać swój komentarz. Marta napisała, że dla niej „pozytywne wartości” wiara w „wyższą siłę” i miłość.
Krzyś wspomniał niedawno zmarłego Marka Grechutę, a Maryś zagrał piosenkę z jego repertuaru.
Potem prowadzący przypomniał, że alkoholizm to między innymi, choroba umysłu. I ten chory umysł interpretuje wszystkie nasze niepowodzenia, porażki i problemy jako dobry powód do napicia się. Rozczulanie się nad sobą i szukanie przyczyny niepowodzeń wszędzie tylko nie w sobie prowadzi do jednego skutecznego sposobu ucieczki – alkoholu. Rada, jaką udzielił wszystkim słuchaczom: weźcie te swoje ponure życie i tak długo skrobcie aż dojdziecie do tej jasnej strony.