 „...smażyć, wesoło turlając je po powierzchni patelni...” - to fragment jednego z przepisów, którymi Paweł zarzucił dzisiaj słuchaczy, biorąc na warsztat... kotlety we wszelakiej możliwej postaci.
Swój udział w programie odnotowały więc kotlety mielone i schabowe, kotlety wegetariańskie, panierowane i saute, duże i małe, okrągłe i spłaszczone, robione z mięsa lub też ziemniaków, pieczarek, jaj oraz warzyw. To właśnie one – kotlety, kotleciki, klopsy, pulpeciki - były bohaterem dzisiejszego wydania Gastrofazy w dwóch pierwszych jej godzinach.
Okazuje się, że kotlety to temat rzeka. Do południa Mistrz pracowicie wyrabiał je i smażył w wielu wersjach i rodzajach, odmianach, kształtach i kolorach. Kotlety nie są pracochłonnym daniem, robi się je bardzo szybko. Najczęściej utożsamiane są z mięsną potrawą, przygotowywaną z mięsa wieprzowego, wołowego, cielęcego czy drobiowego, które po dodaniu do niego odpowiednich składników i przypraw, poddaje się obróbce cieplnej na patelni lub też grilluje. Rzadziej kojarzy się je z potrawami wegetariańskimi, a przecież można je robić z różnych warzyw - z ziemniaków, grochu, kalafiora, cukinii, bakłażana albo też z jaj.
Występują pod wieloma nazwami, więc można powiedzieć, iż niejedno mają imię. Najczęściej mówi się o nich po prostu kotlety, ale przeważnie ma się wtedy na myśli najbardziej popularny w kuchni polskiej kotlet schabowy - nawet jeśli występuje w różnych wariantach. A przecież do rodziny kotletów można zaliczyć także sznycel cielęcy, rumsztyk, stek, kotlet de volaille czy też kotlety mielone i kotlety siekane w różnych postaciach. Te ostatnie też są bardzo popularne w kuchni - wyjątkowo pełna ich gama i pełno w związku z tym różnych, wyrazistych smaków. Występują pod różnorakimi nazwami, ale to tylko kwestia stopnia uduchowienia kucharza, który mniej lub bardziej poetycko podejdzie do stworzonego przez siebie dzieła i określi ich nazwę ze względu na... dominujący smak dania. Sporą rolę odgrywa w tym wszystkim sos. Podlane nim kotleciki zmieniają swoje imiona na klopsy, klopsiki, pulpety i pulpeciki, a wraz ze zmianą imienia... powstają nowe smaki.
Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że kotletem jest także zacny przedstawiciel jedzenia typu fast food, podawany w bułce i odpowiednio udekorowany sałatą, keczupem, majonezem i ogórkiem konserwowym czyli... hamburger. Ten - z pozoru pospolity - mielony kotlet z mięsa wołowego, jest sprzedawany nie tylko w ulicznych barach, w których można spotkać go razem z kebabem, gyrosem czy hot dogiem. Bardzo często bowiem stanowi wykwintne danie i jest serwowany w takich kultowych knajpach, jak... Hard Rock Cafe. To w końcu tylko kwestia odpowiednich dodatków i przypraw, a także sposobu jego podania. Akurat w tej rockowej knajpie jest głównym jej bohaterem.
Kotlety... Najsmaczniejsze są te, przyrządzane własnoręcznie, w domu - w szczególności dotyczy to kotleta mielonego. W restauracjach i barach można nadziać się bowiem na... 'trójbułczany', które to określenie odnosi się do kotletów mięsnych... z przewagą namoczonej bułki, użytej w nich jako spoiwo. Zarówno mielone, jak i inne, kotlety najlepiej smakują świeże, prosto z patelni, lecz można je także jeść na zimno – jako wędlinę do kanapek. Do południa Paweł nasmażył kilkanaście rodzajów kotletów – zarówno według własnych pomysłów, jak i według patentów słuchaczy Gastrofazy, którzy w tym wydaniu audycji byli wyjątkowo aktywni. Wszystkie zostaną zamieszczone w najbliższym czasie w odpowiedniej zakładce na forum Gastrofazy oraz w książce kucharskiej antyfanów.
Od południa, w gastrofazowej knajpie nastąpiła zmiana klimatu. W ramach współpracy z portalem www.keepthemoment.pl studio Gastrofazy wypełniła... Grecja i wszystko to, co tego kraju dotyczy. Zapanowały więc greckie smaki i aromaty, a to za sprawą gościa specjalnego audycji – Michała Sztobryna, który został przedstawiony przez Pawła, jako ekspert ds. Grecji oraz znawca kuchni i obyczajów tego najstarszego państwa w Europie. Była to interesująca podróż w przestrzeni po tym pięknym kraju, jego wyspach i miastach, lecz – czego należało się spodziewać – dwie godziny drugiej części Gastrofazy to stanowczo za mało, aby w miarę dokładnie wszystko omówić i zgłębić smakowitą kuchnię grecką. Czasu starczyło zaledwie na tzatziki, choriatiki, musakę, ośmiornicę i parę innych smaków. Nic jednak straconego – za tydzień ponownie spotkanie z dzisiejszym gościem na antenie Antyradia.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm |