Boże Narodzenie nastało, a wraz z nim świąteczna ramówka AR. Bez specjalnej zapowiedzi co w niej będzie, bez specjalnych fanfarów - ot tak sobie, jak gdyby nigdy nic. Pełna niespodzianka.
Rozpoczął ją Paweł w swoim paśmie, rozstawiając stół nóżek pozbawiony w studiu przy Żurawiej 8. Było świątecznie: życzenia od słuchaczy, którzy AR słuchają nawet w Boże Narodzenie, pogaduchy o otrzymanych prezentach i o tym co na stole – wigilijnym i bożenarodzeniowym. Nie zabrakło dywagacji na temat karpia – w sensie trzymać się tradycji i go serwować w ten świąteczny czas, czy sobie raczej odpuścić… z różnych względów i podać na stół inną rybę, która tak kontrowersyjna nie jest.
Aha, do studia wpadł na małą godzinkę - zupełnie niespodziewanie - Ciechan. To też była niespodzianka, ale całkiem miła.