To była szósta Gastrofaza w tym tygodniu. Dla niewtajemniczonych małe wyjaśnienie – cały ubiegły tydzień, od poniedziałku do piątku, w godzinach 10.00 – 16.00, Paweł pełnił dyżur za Ostrego w jego... warszawskim Ostrym Dyżurze.
Dzisiaj, w 120. wydaniu audycji – raj dla wegetarian. Jako że to szczyt wysypu - przede wszystkim warzyw, stragany wprost pękają od cudownych w kolorze i smaku papryk, kalarepki, cukini, bakłażana, pomidorów, kalafiora, brokułów, groszku, a także tych – w gruncie rzeczy pospolitych – marchewki, słodkiej cebuli, buraczków, pora... wymieniać by można jeszcze długo. Nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie, bo aż same proszą się, aby je zjeść lub wrzucić do garnka. Kuszą świeżością i barwami – zadziałały i na Pawła, który postanowił poświęcić dwie pierwsze godziny Gastrofazy właśnie tym darom Matki Natury. Przygotować można z nich mnóstwo przepysznych potraw bez dodatku mięsa, które powinny zadowolić i usatysfakcjonować zarówno wegetarian, jak i najwybredniejszych mięsożerców.
Zamiast schabowego i kotleta mielonego, dzisiaj na tapecie kotlety z kalafiora, placki z cukinii, pieczone pomidory, faszerowana papryka, risotto z warzywami. Jest oczywiście wiele innych możliwości przygotowywania warzyw i komponowania z nich przekąsek oraz dań obiadowych. Można robić z nich pyszne i zdrowe zupy przecieranki, zwane też kremami i podawać z groszkiem ptysiowym, można je zapiekać, faszerować nimi omlety, faszerować je same ryżem i grzybami, smażyć obtoczone w cieście naleśnikowym, podawać z patelni – uprzednio ugotowane na parze lub zblanszowane z aromatycznymi ziołami. A soki i surówki? Z nich to właśnie je się przyrządza. Jedzmy więc jak najwięcej warzyw – na co dzień i od święta, bo to samo zdrowie.
Wybrane przepisy omówione w pierwszych dwóch godzinach Gastrofazy zostaną wkrótce zamieszczone w książce kucharskiej AntyFanów oraz w odpowiednich zakładkach na AntyForum.
W samo południe w studiu Gastrofazy pojawił się gość specjalny audycji, chociaż... czy to gość? Paweł stwierdził – należy przyznać z zadowoleniem, że to raczej stała jej bywalczyni. Coś w tym jest, jako że do programu została zaproszona przez Mistrza już po raz piąty. Mowa tutaj o niżej podpisanej – Agrafce, AntyFance z krwi i kości, opiekującej się na portalu sympatyków Antyradia – Gastrofazą i jej gospodarzem. Do omówienia znalazło się szereg kwestii, a wszystkie one dotyczyły myśli przewodniej programu – warzyw i owoców w codziennym menu. Należy zjadać ich teraz jak najwięcej, bo właśnie teraz - latem - są pełne swojego najlepszego smaku i wartości odżywczych. Kwestia, jak zachować ich aromat i smak na jesienne i zimowe dni będzie zapewne przedmiotem jednej z następnych Gastrofaz.
Można powiedzieć, że w tym wydaniu audycji było wyjątkowo zdrowo. Poza warzywami i owocami, w programie pojawił się orkisz – rodzaj pszenicy uprawianej od dawna, ale... tak, jakby zapomniany - pomimo wielu zalet, jakie posiada. Obecnie odnotowuje swój ‘comeback’ i nie ma się czemu dziwić. Na rynku dostępnych jest szereg wyrobów z orkiszu – chleb, płatki, kasza, makaron, słodycze. Właśnie ekologiczny makaron orkiszowy z bitkami wołowymi w sosie kurkowym stanowił gościniec, z jakim Agrafka pojawiła się w studiu.
Momentami było także i... frywolnie - jak to wśród najbliższych lub najlepszych przyjaciół bywa. Okazuje się, że w kuchni należy ważyć nie tylko produkty, żeby danie nie uzyskało statusu kulinarnej wtopy z powodu niezachowania proporcji poszczególnych składników, ale także... hahaha... słowa.