127. (wakacyjne) wydanie Gastrofazy - Trzynastego...
Rozpoczął się kolejny tydzień sierpniowych wydań Gastrofaz w ramach wakacyjnego pasma zastępczego.
Jako że dzisiaj trzynastego, to... chyba musiało się to wydarzyć... W połowie programu nastąpiła niespodziewana awaria – przynajmniej w Warszawie nic nie było słychać, jeno szum. Do czasu długotrwałej ciszy, Pawłowi udało się praktycznie nawiązać jedynie do wczorajszego, weekendowego, wydania audycji, w którym królowały letnie placki ze świeżymi owocami. Udało skutecznie - ‘sprzedał’ swój wypróbowany przepis na kruche ciasto z borówkami amerykańskimi, oblanymi galaretką owocową.
Do drugiej części Gastrofazy Paweł zaprosił dwie przedstawicielki rumuńskiego Instytutu Kultury w Warszawie. Za ich sprawą mieliśmy udać się do Rumunii, na spotkanie z przygodą, z zabytkami tego kraju i z jego smakami kulinarnymi. Wszak trwają wakacje i ludziska przemieszczają się po Europie i świecie całym w poszukiwaniu odpoczynku i nowych wrażeń, w tym kulinarnych. Niestety, złośliwość rzeczy martwych pokrzyżowała te plany. Wizyta gości była bardzo krótka. Ledwo panie zdążyły się przedstawić i powiedzieć co nieco o sobie, w eterze zapanowała nagle głucha cisza i z dalszej rozmowy nic nie wyszło. Paweł zapowiedział powtórkę spotkania – niewykluczone, że już w czwartek.