...ale czy nominowani rzeczywiście 'otrzymali' przeznaczone dla nich lśniące mikrofony z różkami i czarcim ogonem? Właśnie nie! Frekwencja nominowanych na gali była mniej niż marna, a po swoje nagrody osobiście stawili sie tylko Kazimierz Marcinkiewicz i Agnieszka Frykowska. Czyżby reszta przestraszyła się takiej 'antynominacji' ...??