Słońce świeci, ptaszek kwili, może byśmy coś... złowili? Dzisiejsze Łowy odbyły się w Bielsku-Białej. Zwierzyną była studentka Kasia, która ma dystans do siebie - jest i ładna, i mądra, a wg Smola ma przyjemny głos. Mimo pięknej słonecznej pogody, wbrew obawom Smola, że nikomu nie będzie się chciało, Łowcy przez Internet dopisali. W pierwszej godzinie przyszło ponad 700 maili z pytaniami. Chętnych do szukania nie brakowało także wśród załogi AR, a jednak Kasię upolowała tylko wirtualnie Sabina. Do końca Łowców, Kasia pozostała na wolności, w pubie przy ulicy Podwale, w okolicy Centrum Handlowego. Hasło na dziś: "Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, przecież to nie piwo". Wielki Łowczy Antyradia przyznał się, że wczoraj złamał rękę.