Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 09:31:42
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



180. Wieczorne Rozmowy
Wieczorne RozmowyW studiu Wieczornych Rozmów zjawił się gość - Iwona, kolekcjonerka obłoczków, matka trzech synów oraz alkoholiczka trzeźwa już prawie pięć lat. Iwona opowiedziała o swoim trzeźwieniu, a słuchacze mogli porozmawiać o manii posiadania.

Gdyż pytanie na dziś brzmiało - "Czy wystrzegam się manii posiadania?".

Iwona zna się z Krzysztofem od długich 30 lat. Krzysztof spośród ich szeroko pojętej paczki znajomych, jako pierwszy poszedł się leczyć i jak każdy alkoholik zaczynający trzeźwieć, wszędzie wokół siebie widział innych alkoholików, których chciał nawracać. Również Iwonie sugerował, że chyba za dużo jest w jej życiu alkoholu. Wtedy ona jednak tylko się denerwowała. Wydawało jej się, że to niemożliwe, żeby ona wychowana w domu alkoholika, nienawidząca tego, co przeszła w dzieciństwie przez alkohol, mogła mieć z nim problem. Jeszcze w '94 roku, gdy rodziła swojego ostatniego syna, wydawało jej się, że skoro ma momenty, kiedy nie musi pić, samo jej przejdzie i nie potrzebuje niczyjej pomocy. Mniej więcej rok później zmieniła zdanie, przestała sobie radzić z emocjami, z życiem codziennym. Wtedy zaczęła się jej długa i kręta droga do trzeźwości. Najpierw przez kilka lat była otwarta terapia. Chodziła na spotkania i... jednocześnie piła. Po drodze straciła pracę, z domu wyprowadził się jej syn. Ona jednak przez długi czas nie identyfikowała się do końca z alkoholizmem. Potem trafiła do doktora Woronowicza, od którego najpierw uciekła, bo nie chciała dać się zamknąć nigdzie na trzy tygodnie. Za rok jednak wróciła, odbyła terapię, ale po wyjściu z niej wróciła do starego życia i starych problemów. Wpadła w ciąg alkoholowy. Głupio jej było wracać do tamtych ludzi, ale miała w sobie twarde postanowienie, że nie chce pić, a sama - wbrew temu, co sobie usiłowała przez tyle lat wmówić - nie potrafiłaby sobie poradzić. Z pomocą mądrych ludzi udało się. Dziś Iwona jest trzeźwa. Nigdzie się już nie spieszy, ma mnóstwo marzeń i stara sie je realizować.

A co z manią posiadania u dzisiejszego gościa? Iwona twierdzi, że manii posiadania właściwie nigdy nie miała. I jeżeli chciałaby się doszukiwać u siebie czegoś podobnego, to mogłoby to dotyczyć najwyżej posiadania obłoczków utrwalanych przez nią na fotografiach.

Głos zabrało też wielu słuchaczy. Większość z nich stawia wartości duchowe ponad materialnymi, choć niektórzy musieli się tego uczyć dopiero w swoim trzeźwym życiu. Na przykład Jaras dawniej lubił mieć wszystkiego w nadmiarze. Alkoholizm sprawił, że brakowało mu umiaru w piciu, zakupach, wymaganiach. Nauczenie się umiaru było dla niego jednym z największych wyzwań w trzeźwieniu. Dziś nie gromadzi niczego na zapas.
Leszka, kiedy pił, jego mania posiadania wpędzała w dodatkowe kłopoty. Często tracił, bo inwestowanie pod wpływem alkoholu nigdy nie wychodziło mu na dobre. To, że nie przepił wtedy domu i rodziny zawdzięcza żonie, która do tego nie dopuściła. Dziś ma raczej marzenia niż manię posiadania. Ale posiadanie wymarzonego domku w górach nie jest dla niego koniecznością, w przeciwieństwie do trzeźwości. To ona jest gwarantem tego, że wiele dobrego może go jeszcze w życiu spotkać. Trzeźwość za najważniejszą wartość uznaje też Jacek i Grażka. Dla Grażki to właśnie ona jest jej manią posiadania.

Jednym wystrzeganie się manii posiadania przychodzi z łatwością, tak jak Eli, inni jak Piotrek z Zabrza, czy Kacper przyznają, że wymaga to od nich pewnego wysiłku. Ela wyrosła w domu, w którym bieg za materialnymi wartościami wyznaczał kierunek wszystkiego, nic wartościowego w życie rodzinne nie wniósł i nie zostawił miejsca na żadne więzi. Ela umie precyzyjnie określać swoje potrzeby w sferze materialnej, nigdy nie kupuje rzeczy jej niepotrzebnych i nigdy nie była sknerą. Zbędny balast rzeczy to według niej tylko kłopot. Dla Piotrka zaś trudnością jest wyzbycie się zazdrości wobec osób, którzy mają lepsze życie od niego, jak zastrzega, nie tylko pod względem materialnym.

Manię posiadania rzeczy materialnych niektórzy słuchacze potrafili zamienić na manię posiadania wartości duchowych, w szczególności miłości. Wśród nich znalazł się Darek, który dawniej, przedkładał wartości materialne nad wszystkie inne, a dziś odwrócił tą hierarchię. Jego manią posiadania jest miłość i bliskość drugiej osoby, czyli to czego najbardziej potrzebuje w życiu.

A co jest manią posiadania Krzysztofa? Dziś tak naprawdę jest jedna rzecz, na którą Krzysztof potrafi zbierać pieniądze cały rok - wyjazd w Alpy. Jeżeli może wyjechać na tydzień na narty jest szczęśliwy.

Perełką na dziś Autumn Leafs w wykonaniu Milesa Davisa i Johna Coltrane'a. Posłuchaliśmy też próbki nowej płyty Magdy Piskorczyk.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję