182. Wieczorne Rozmowy rozpoczęliśmy od wysłuchania Ciszy, którą Krzysztof zagrał dla Kosy oraz dla drugiego swojego przyjaciela, Gutka z Dąbrowy Górniczej... Słuchacze mogli dziś porozmawiać o wyższości działania nad gadaniem.
A pytanie na dzisiaj brzmiało - "Czy żyję według wskazań programu?".
Wszyscy słuchacze, którzy zabierali głos w dzisiejszej dyskusji, żyją według programu, a przynajmniej robią wszystko, żeby tak właśnie było. Dla wielu, jak dla Eli, program jest najlepszą receptą na szczęście. Podobnie jest z Zosią, która nie roztrząsa wad i zalet programu, który jest dla niej sposobem na życie - spokojne i godne. Nad sensem programu nie zamierza się też zastanawiać Tasia. Nie potrzebuje tego, skoro praca nad sobą w oparciu o 12 kroków robi z niej człowieka, który potrafi cieszyć się i kochać. Grażce z kolei program pomógł zerwać zasłonę zakłamania, w jakie wpędził ją alkohol. Pomógł jej rozplątać skomplikowany węzeł przeróżnych skutków pijaństwa. Teraz pomaga jej kształtować w sobie najlepsze cechy. Życie według programu jest jedynym sposobem, żeby być trzeźwym także dla Mariusza. Kiedyś próbował żyć po swojemu, ale skończyło się to powrotem do alkoholu. Dziś wie, że sam nie da sobie rady.
Nie wszyscy słuchacze potrafili tak od razu zrezygnować z roztrząsania i dyskutowania, które nieraz zastępowało działanie. Wśród nich Magda, która swego czasu umiała dyskutować bez końca z terapeutą obalając wszystko, co mówił, ale nic poza tym nie robiła. Tym samym pogrążała się jeszcze głębiej w swoich uzależnieniach. Teraz uczy się spokojnie słuchać i powoli zmieniać swoje postępowanie. To, że więcej warte jest działanie niż teoretyzowanie zauważył też Paweł. Stwierdził, że w życiu nagadał się już za dwóch, ale niewiele na tym zyskał. Pierwszym krokiem ku zmianom w jego życiu była nauka mówienia o sobie samym, a nie o innych i o teoretycznych sytuacjach. Kiedy nauczył się opowiadać o swoich własnych błędach, a nie tylko wytkać je innym, zaczął dostrzegać swoje własne życie w jego prawdziwym kształcie, a nie w takim jakim chciał je widzieć. Zaczął dostrzegać rzeczy, które wypadałoby zmienić, aby lepiej czuć sie z sobą samym. Filozofowanie to coś co uwielbiał też Jaras. Nadal nie do końca się tego wyzbył, ale stara się tę swoją skłonność dobrze wykorzystywać. Gdy zauważa, że coś jest nie tak, zwykle szuka kogoś z kim mógłby o tym pogadać. Coraz też szybciej przechodzi od gadania do działania. Z kombinacji zrezygnował też Leszek i Angela, która wyznaje zasadę - Nie rozpaczaj, tylko działaj. Szkoda jej czasu na użalanie się nad sobą. Lepiej ten czas poświęcić na pracę nad sobą i korzystanie z życia.
Perełką muzyczną był Stan Getz z utworem Drowsy. Posłuchaliśmy też muzyki z zakładki Kosy, m.in. Tadeusza Woźniaka i Muddy Watersa. |