Dziś Krzysztof rozmawiał z słuchaczami o odrzucaniu starych zachowań i dążeniu do doskonałości. Nie mylić z byciem doskonałym!
Pytanie na dziś brzmiało bowiem: "Czy doskonalę się i wzrastam?".
Ogromna większość słuchaczy na dzisiejsze pytanie mogła odpowiedzieć twierdząco. Wielu dostrzega różnice w sobie między tym, jacy byli dawnej, a jacy są teraz. Leszkowi z Nysy udało się pozbyć agresji, złości i niepokoju. Odnalazł swoją siłę wyższą, która pomaga mu w zachowywaniu pogody ducha. Mityngi i ciągła praca nad sobą, a wkrótce także praca ze sponsorem, to jego sposoby na doskonalenie się. Alicja kiedyś kreowała się w ludzkich oczach na ideał, który padł ofiarą rzeczywistości. Dziś świadoma swoich wad i zalet ufa, że Bóg prowadzi ją w dobrym kierunku. Ona także, aby z dnia na dzień wzrastać, chodzi na mityngi, przerabia program, dzieli się z innymi swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją. Podobnie jest z Grażką, której w doskonaleniu się pomagają program kształtujący jej uczucia i sposób myślenia oraz wspólnota. Również Paweł wkłada dużo wysiłku w swój rozwój, bo jak mówi, roślinka niepodlewana nie urośnie. Paweł stara się być sobą w każdej sytuacji. A Maciek z Łodzi obserwujący zachodzące w nim zmiany, twierdzi, że praca nad sobą jest dla niego warunkiem godnego życia. Ela z kolei trenuje się w byciu dobrym człowiekiem. I choć nie zawsze wszystko się jej udaje, stara się wyciągać wnioski także z błędów. Traktuje je, jak wskazówki, które mówią jej, co w sobie zmieniać. W sobie, a nie innych, jak miała to w zwyczaju, gdy piła. Jest przekonana, że bez ciągłego doskonalenia się i wzrastania trzeźwa nie będzie.
Nie wszystko da się zmienić w sobie z dnia na dzień. Zdaje sobie z tego sprawę zarówno Paweł, jak i Jaras, który dawniej twierdził, że kształtowanie charakteru to coś dla słabeuszy, a rozwój duchowy jest dla nawiedzonych. Jarasowi udało się nauczyć inaczej patrzeć na życie, oraz wyrobić w sobie nowe dobre nawyki. A co ze starymi? Jest świadomy, że pozbycie się starych zachowań to długi proces, w którym potrzebne mu będą cierpliwość i wytrwałość. A to właśnie cechy, które musiał w swoim trzeźwieniu na nowo w sobie odnaleźć. Jaras stwierdził, że kroczy swoją drogą raz szybciej, raz wolniej, ale zawsze w dobrym kierunku. Przypomina w tym ostatnim Anulę, u której z tym wzrastaniem jest także różnie - raz spada i maleje, aby potem znów piąć się ku górze. Mimo to bilans wychodzi jej na plus.
Część słuchaczy zwracała uwagę na niebezpieczeństwo uznania się za doskonałego. Wśród nich był Jarek z Łęczycy i Kazik, który stara się nie obrastać w piórka, bo zdaje sobie sprawę, że to, że nie pije, nie czyni zeń od razu ideału. Na laurach nie osiada też Angela, choć każdego dnia czuje, że wzrasta, widząc efekty swojej pracy nad sobą.
Perełką muzyczną był dziś Stan Getz z utworem Blue skies. |