Zwierzyną został Radek, uczeń III klasy technikum, który wczoraj opieprzył Smola, za faworyzowanie Chorzowa jako miejsca Łowów. No to się doigrał - dzisiaj Łowcy grasowali w Piekarach, a bonusowo, Radzio sam miał wymyślić hasło. Błyskotliwe i fantastycznie zabawne, jak zawsze. Jak na kogoś, kto interesuje się informatyką i dziennikarstwem, poradził sobie całkiem nieźle i szybko - "Szukaj mnie w topiącej czekoladowej niespodziance, bo w innych są złowione zwierzyny". Poszukiwania miejsca docelowego były intensywne, ale mało owocne. Iwonka odgadła, że to park; Morfeusz, że to park miejski w dzielnicy Kamień; ale Radek uściślił, że to okolice tegoż. Ostatecznie okazało się, że to kotłownia nieopodal parku. Internetem nikt sieci trafnie nie zarzucił, w terenie też nie i dlatego Radek zgarnął wszystko - książki, płyty [m.in. Pudelki, Korn Unplugged], kubek i smycze Antyradia. |