Nie wtrącaj się
Może brzmi to szokująco, ale jeśli uważnie przyjrzymy się swemu życiu, stanie się dla nas jasne, jak niewielki wpływ wywieramy na innych ludzi. Choć nie mamy nad nimi właściwie żadnej władzy, często dajemy się ponieść pysze i arogancji - próbujemy kierować ludźmi i wywierać na nich nacisk, a nawet wyobrażamy sobie, że nasze postępowanie może doprowadzić kogoś do "wpadki" lub do "ozdrowienia". Pomyśleć tylko! Sami dla siebie jesteśmy tacy ważni, że zdaje nam się, iż tak samo ważni musimy być dla innych. Miejmy w sobie trochę pokory: nasze własne sprawy mają dla innych tak samo umiarkowane znaczenie, jak umiarkowane znaczenie mają dla nas sprawy innych. Czy rozumiem już, że mój wpływ na innych jest bardzo ograniczony?
196. Wieczorne Rozmowy pod znakiem nowości i małych zmian. Przede wszystkim nowa osoba na stołku realizatora – Maciek, który zastąpił Rudą na czas urlopu. Ponadto Krzysztof dostał to, o czym marzył od 15 lat, od momentu, kiedy przyszedł po raz pierwszy do radia – mikrofon bezprzewodowy. Jak powiedział: - Bo mi się łatwiej myśli i mówi, wtedy kiedy chodzę. Inauguracja nowego sprzętu wypadła pomyślnie - było słychać! :)
Przechodząc powoli do tematu audycji Krzysztof przypomniał zasady kontaktu telefonicznego dla słuchaczy: Telefon dostępny jest od godziny 20:15 przed audycją, a następnie przez cały czas jej trwania. Numer telefonu, pod który można dzwonić PRZED audycją to (022) 58 33 513, natomiast numer telefonu pod który można dzwonić W TRAKCIE audycji to (022) 58 33 555.
Pytanie Czy rozumiem już, że mój wpływ na innych jest bardzo ograniczony? uruchomiło mejle od słuchaczy. Wypowiedzi dotykały spraw przeszłych i teraźniejszych. Słuchacze mówili o swoich początkowo wygórowanych oczekiwaniach wobec otoczenia. Oczekiwali wdzięczności za to, że nie piją. Kiedy jej nie otrzymywali, mieli poczucie zawodu czy wręcz złości. Z czasem jednak docierało do nich, że nie są w stanie wpływać na innych ludzi. Zrozumieli, że przede wszystkim powinni zajmować się sobą i pracą nad własnym charakterem. Jedyne co można zrobić dla innych, to być przykładem oraz dzielić się wiedzą, doświadczeniem Takie przesłanie pojawiło się w mejlach Piotrka, Grażki, Agnieszki, Eli.
Tradycyjnie Guśka przypomniała o pozdrowieniach „dla chłopaków zza muru”. Krzysztof dodał, że te pozdrowienia są dla tych wszystkich, którzy zaczynają swoje nowe życie za murami zakładów karnych – „bo tam tez można trzeźwieć, przekonałem się o tym już wielokrotnie” – zakończył gospodarz programu. W międzyczasie usłyszeć można było m. in. Blood, Sweat and Tears, Eltona Johna oraz Santana Brothers.
Paweł pisał o programie 12 kroków, o niesieniu posłania i o tym, że każdy ma prawo żyć po swojemu. Człowiek, który rozumie, że jego wpływ na innych jest ograniczony, musi uszanować to, że ktoś inny nie chce jego pomocy. Tasia dorzuciła parę ciepłych słów od siebie, a Maciek z Mazur pochwalił się swoją 2-miesięczną abstynencją. „Tak trzymaj i nie popuszczaj” – pogratulował mu Krzysztof.
Mejl od Łukasza depresanta był punktem wyjścia do historii Krzysztofa. Łukasz pisał o tym, że kiedyś nauczył się „oddawać” trudne sytuacje opiece Siły Wyższej i że przestał dążyć do uszczęśliwiania innych na siłę. Krzysztof rozwinął tę myśl: „Ja nie mam żadnego wpływu na innych ludzi. Ludzie często myślą, że jeśli ja tupnę nogą na alkoholika, to on przestanie pić. To nieprawda. Tak naprawdę człowiekowi, który nie chce się leczyć, nie chce przestać pić, wszyscy razem możemy pajączków napuszczać. On i tak zrobi co zechce. Jedyna rzecz, jaką ja, alkoholik trzeźwy od paru dni, mogę zrobić, to powiedzieć takiemu człowiekowi, że jest szansa i jest możliwość i opowiedzieć mu o tym, co ja zrobiłem. I to jest wszystko.” I zagrał John Lennon – Imagine.
Wydarzenia dnia dzisiejszego – tragiczna śmierć Bronisława Geremka – stały się przyczynkiem do krótkiej refleksji Krzysztofa: „Odchodzą najlepsi ludzie. Takich ludzi jak B. Geremek jest już coraz mniej”. Nastąpił kolejny set mejli od słuchaczy, przeplatanych muzyką. Usłyszeliśmy m.in. Dżem – List do M. i Cream – Sunshine of your love.
W trakcie dzisiejszej audycji odezwały się też osoby z problemem DDA (Dorosłego Dziecka Alkoholika). Krzysztof jak zawsze powtórzył adres strony internetowej, gdzie zawartych jest wiele informacji dla potrzebujących – www.dda.pl.
Napisało jeszcze wielu słuchaczy, były także telefony. Wszyscy podkreślali podstawową kwestię – wpływ na innych ludzi jest ograniczony lub wręcz żaden. Nikogo się nie da uzdrowić na siłę i trzeba pogodzić się z faktem że inni ludzie sami kierują własnym losem. Dzisiejsza perełka to John Mayall – Baby what you want me to do – to jako przygrywka przed nadchodzącym koncertem artysty w Sali Kongresowej. Potem mogliśmy posłuchać jeszcze m.in. Queen – Heaven i Milesa Davisa – Time after time (utwór wykonywany kiedyś przez Cyndi Lauper).
Krzysztof podsumował spotkanie słowami: „Nie ma takiej ludzkiej siły, żeby zmienić życie innego człowieka, jeśli on nie będzie tego chciał”, a potem były już tylko dźwięki Nobody loves me but my mother B.B. Kinga. 200. wydanie Wieczornych Rozmów zbliża się wielkimi krokami... |