 Aktorka, modelka, niegdysiejsza piosenkarka – wszystko w jednym, czyli w dzisiejszym daniu głównym Gastrofazy.
Była nim Agnieszka Maciąg, określona przez Pawła żartobliwie naszym polskim dobrem narodowym. Hmm... coś w tym jest. To dzięki niej świat mógł się przekonać, że najpiękniejsze dziewczyny żyją w kraju nad Wisłą. Znana jest przede wszystkim jako modelka, której przyszło pracować dla największych projektantów mody – m.in. Karla Lagerfelda. Chodziła po wybiegu, występując na największych światowych pokazach kolekcji, stworzonych przez wielkich kreatorów mody. Teraz robi to bardzo rzadko i bardzo nieregularnie – ustępuje miejsca młodszym koleżankom po fachu. Także okładki (czasopism), na których mogłaby zaistnieć jej twarz, przestały być jej celem. Mogło to ją interesować dwadzieścia lat temu, gdy była zawodową modelką, ale nie teraz.
Problemy z jedzeniem, tak często dotykające światowej sławy modelki, które muszą bardzo rygorystycznie dbać o swoją sylwetkę, a przez to wpędzają się w choroby (bulimia i anoreksja) - były i są jej obce. Agnieszka Maciąg musi uwielbiać pyszne jedzenie, gdyż inaczej nie napisałaby książki o gotowaniu. Smaki życia jej autorstwa ukazały się na rynku w końcu września tego roku. Książka sprzedaje się jak świeże bułeczki, a jej autorka może mówić o komercyjnym sukcesie przedsięwzięcia. Wydawnictwo, wietrząc przedświąteczną koniunkturę, wznowiło właśnie dodruk tego poradnika kulinarnego, przeznaczonego dla młodszych i starszych, dla kobiet i mężczyzn – po prostu dla wszystkich zainteresowanych poszukiwaniem nowych smaków i czerpiących przyjemność z gotowania.
Nie jest to jedyna książka, napisana przez dzisiejszego gościa Gastrofazy, który – wszystko na to wskazuje - ma natchnienie do pisania. Poza Smakami życia, Agnieszka Maciąg wydała także tomik poezji Zielone pantofle. A poza tym – ale już na własny użytek, nie do publikacji – pisze... pamiętnik. Nieraz ma potrzebę porozmawiania sama ze sobą i lubi to robić. Lubi podzielić się swoimi myślami, lubi żyć w swoim świecie, który sobie sama kreuje i w który ucieka. Blog, jako furtka do kontaktu z ludźmi, jej nie interesuje – zresztą nie miałaby na niego czasu.
Swojego czasu Agnieszka Maciąg nagrała solową płytę Marakesz 5:30, która także nieźle sprzedawała się, a nawet występowała na listach przebojów. Nic jednak nie wskazuje na to, aby ta błyskotliwa kariera piosenkarki miała trwać. Podobnie jest z jej aktorstwem. Tutaj też, zagrawszy u boku Zbigniewa Zamachowskiego i Bogusławy Lindy w filmie Czas surferów, zakończyła chyba swoją działalność. Tę małą przygodę z filmem (jej rola składała się z siedmiu słów) wspomina jednak bardzo sympatycznie. Wiele rzeczy w swoim życiu Agnieszka Maciąg próbowała, niektóre jeden jedyny raz i więcej nie zamierza do nich wracać. Jest chociażby wielkim smakoszem herbaty. Pije jej bardzo dużo, szczególnie zielonej i szczególnie teraz, o tej porze roku. Wypracowała sobie nawet sposób parzenia sławetnej Yerba Mate (nie będącej smakołykiem), którą też pije codziennie – dla zdrowia, dodania sobie energii i poprawienia koncentracji. Z innych rzeczy możliwych do wypicia (poza wodą mineralną) lubi od czasu do czasu wino, likier miętowy, Żołądkową Gorzką (w mróz) oraz nalewkę malinową – tę na przeziębienie.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm. |