Dzisiejsza Zwierzyna była „wykształconym zwierzakiem” z tytułem inżyniera. Przemek, bo i nim mowa przed Łowcami schronił się w Bytomiu. Na stwierdzenie Smola, że miało nie być głupich odpowiedzi, stwierdził, że miało nie być głupich pytań. Hasło wieczoru: Towarzystwo wzajemnej adoracji „żądzi”. Zwierzyna zmierzała do „Studni”, która się okazała się zamknięta. Miejsce to wskazała mailowo Mariola. Jednemu z Łowców o imieniu Krzysztof udało się dopaść Przemka, ale nie pamiętał hasła dzięki czemu uszło mu polowanie na sucho. |