Bądź rozsądny Pozwalając, by ogarnęły nas uczucia niewdzięczności i użalania się nad sobą, sami siebie krzywdzimy. Na zdrowy rozum biorąc, wiemy często, za co możemy być wdzięczni i dlaczego nie mamy powodu litować się nad sobą - a jednak nie potrafimy rozsądnie zapanować nad swoimi uczuciami. Rozsądek nie jest mocną stroną ludzi uzależnionych. Niekiedy musimy się wręcz modlić o rozsądek oraz kurczowo trzymać Programu i Wspólnoty, by nie dać się ponieść żalowi i niewdzięczności.
Czy nabrałem trochę rozsądku?
Na rozpoczęcie audycji, Krzysztof nawiązał do telefonu, który odebrał przed programem. Zadzwoniła kobieta, która zadała pytanie: "Co zrobić, żeby wytrwać jeden dzień bez picia, tak aby pójść na terapię ?". Krzysztof przyznał, że sam ma trudności z udzieleniem odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zasugerował, że skuteczną metodą jest próba trwania za pomocą małych kroków - "Nie piję przez 2 godziny, potem przez kolejne dwie i tak dalej. Można też pójść na mityng. Wszystko można zrobić tylko najpierw trzeba sobie zadać pytanie >>czy chcę?<<".
I rozpoczęło się odrabianie lekcji. Pierwszy był Leszek, który napisał, że nie modli się o to, żeby emocje nadążały za rozumem, ale o to aby rozum był krok za nimi. Piotrek alkoholik ze Starogardu Gdańskiego powiedział, że wspólnota AA nauczyła go rozpoznawać co jest, a co nie jest rozsądnym postępowaniem. Jarek stwierdził, że dla niego najważniejsze jest, aby pamiętać, że od alkoholika, który pije, dzieli go tylko jeden kieliszek. Ela napisała o tym, że wychodzenie z nałogu przywróciło jej rozsądek, a tym samym przestała w 100% ufać swojemu, upośledzonemu przez lata picia, rozumowi. Paweł powiedział, że cały czas ma powód być wdzięcznym, bo cały czas spotykają go dobre rzeczy i ma się z czego cieszyć. Andrzej stwierdził, że jego podejście do alkoholizmu polega na rozsądnym podejściu do otoczenia, tak aby było ono pomocne trzeźwieniu. Wojciech przyznał, że znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Dzięki Wieczornym Rozmowom miał odwagę przyznać przed samym sobą, że potrzebuje pomocy i udał się na terapię. Wielu innych słuchaczy dzieliło się swoimi doświadczeniami właśnie w tym tonie.
Zadzwonił Wiesiek alkoholik - stały słuchacz i rozmówca. Powiedział, że rozsądnym było to, że poszedł do innych ludzi (trzeźwiejących alkoholików - przyp. aut.) i zaczął ich słuchać.
Jak zwykle na koniec audycji, Krzysztof podzielił się swoimi refleksjami. Usłyszeliśmy, że czuje niezwykłą wdzięczność za to, że wyszedł z tego syfu jakim jest picie. Jednak są tez momenty kiedy czuje się bezsilny, bo w pewnych sferach życia sobie nie radzi. Wtedy uświadamia sobie, że nic w życiu nie jest dane raz na zawsze. Całe życie starał się być perfekcjonistą i brać sobie na plecy cały świat, ale dopiero po czasie zdał sobie sprawę, że to nie ma sensu. Zdrowy rozsądek podpowiedział mu że nie ma sensu się szarpać z samym sobą i trzeba postępować tak, żeby czuć się dobrze i jednocześnie nie krzywdzić innych ludzi. "Ten rozsądek jest wtedy większy, kiedy przypominam sobie z czego wyszedłem i gdzie jestem dzisiaj - wtedy naprawdę czuję, wdzięczność".
Dzisiejsza perełka to m. in. Miles Davis, Charlie Paker oraz inni w utworze "Toy". |