Radość i piękno trzeźwego życia o niebo przerastają uciechy, w których zwykliśmy gustować. Żywot zdeterminowany uzależnieniem stanowi kompletne przeciwieństwo naszego nowego kursu. Nie uciekamy już do świata fantazji, nie poszukujemy "odlotów" i "odjazdów", choć doskonale wiemy, jak osiąga sie takie stany za pomocą pierwszego kieliszka, działki narkotyku czy tabletki. Teraz czujemy się mocno osadzeni w rzeczywistości i stawiamy czoło, przedkładając ją nad złudne obietnice świata iluzji i powierzchownych przyjemności. Każdego dnia podróżujemy ramię w ramię z naszą Siłą Wyższą, uwalniając się stopniowo od obsesji nałogu, od bólu i cierpienia. Dziś naszym punktem docelowym jest tu i teraz. Czy nauczyłem się czerpać radość z dnia dzisiejszego?
Magiczne trzy 2, czyli 222 wydanie Wieczornych Rozmów, a w tle kończył się XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Właśnie do tego wydarzenia nawiązał Krzysztof, odnosząc się do pojawiających się zarzutów, że Jurek Owsiak ma interes w tym, że prowadzi zbiórkę: „Ludziom się w głowach nie mieści, że można cos zrobić coś ot tak z potrzeby serca”.
Jak zwykle nadszedł czas na mejle od słuchaczy. I tak m. in. Kazio z Wrocławia napisał, że dzisiaj już potrafi czerpać radość. Kiedyś tego nie było. Gdy mu się kiepsko zaczyna dzień, tłumaczy sobie, że to dopiero poranek i jeszcze wiele dnia przed nim. Leszek z Bytomia zrozumiał, że „ w życiu piękne są tylko chwile” i zaczął je łapać. Jarek alkoholik z Łęczycy nauczył się rozwiązywać problemy na trzeźwo i to jest jego największa radość każdego dnia. Grażka powiedziała, że długo zajęło jej zrozumienie, że rozpamiętywanie przeszłości jest szkodliwe. W końcu zrozumiała, że trzeba żyć codziennością oraz być „tu i teraz”. Mariola napisała o swoim ojcu, którego wykończył alkohol. Powiedziała o swoich wyrzutach sumienia wynikających z tego, że nie udało jej się uratować ojca. Krzysztof skierował do niej sugestię, żeby zajrzała na stronę www.dda.pl. „Nigdy nie jest za późno, aby poprawić coś w swoim życiu”. Głos „telefoniczny” - Andrzej alkoholik, powiedział, że liczy się tylko dzisiaj. „Jest do przeżycia tylko ten jeden dzień”. Łukasz napisał, że od momentu, kiedy chciał się powiesić, przebył długa drogę. Zaczął dostrzegać, że życie jest piękne. Radość przyszła, kiedy zaczęły spełniać się obietnice programu. Paweł odpowiedział na pytanie twierdząco. Nauczył się przeżywać zarówno radość jak i smutki i nie ucieka już przed nimi. „Przeżywać naprawdę to znaczy naprawdę czuć.”
Robert nauczył się czerpać radość z dnia dzisiejszego dzięki programowi i kontaktom z innymi alkoholikami. Miśka stara się czerpać radość z życia ze wszystkiego, co się da. Przemek z Milanówka napisał, że każdy dzień jest dla niego piękny, dlatego, że wybrał życie i jest trzeźwy. Józek - kolejny słuchacz „telefoniczny” powiedział, że jest bardzo szczęśliwy, iż nie musi już pić. Odczuwa wielką radość, że może świadomie uczestniczyć w życiu. Jak zwykle było jeszcze wiele głosów i doświadczeń osobistych słuchaczy, które odnosiły się do dzisiejszej refleksji.
Na koniec Krzysztof podzielił się swoimi przemyśleniami: „Mądrzy ludzie powiedzieli - >>spróbuj żyć i nie pić dzisiaj<<. I dzisiaj cieszę się i potrafię czerpać radość z każdego dnia”. Perełką był Art. Blakey & Jazz Messenger - „Prelude in Blue”.