Mamy często tendencję do zachowywania sił na jakąś "wielką chwilę" lub "wielkie wydarzenie". Mawiamy: "Kiedy stanie się to i to, wówczas dam z siebie wszystko". Nie zdajemy sobie widocznie sprawy, że na każdy wielki przełom składają się tysiące drobnych, solidnie wypełnionych powinności. Nauka życia to nauka wywiązywania się z codziennych obowiązków. Jeśli zaniedbujemy porządek w domu, spóźniamy się do pracy i z byle powodu wpadamy w irytację, jakże byśmy mogli podołać tak poważnym próbom, jak zawarcie małżeństwa, przyjęcie awansu czy przetrwanie sytuacji konfliktowej? Codzienny rozwój metodą małych kroczków może się wydawać niewdzięcznym zajęciem, ale pamiętajmy, że "wielkie przełomy" zawsze stanowią sumę wielu pojedynczych dni, uczciwie i pożytecznie przeżytych. Czy zawsze robię to, co w mojej mocy?
225 Wieczorne Rozmowy, za stołem stęskniona Ruda i dużo pracy. Na początek jednak list z pozdrowieniami z Brazylii od Beaty Pawlikowskiej oraz załącznikiem – Wstążką życzeń. Każdy supełek na niej, to jedno życzenie , a należy ja nosić do czasu, aż sama spadnie i wtedy będzie to znak, że życzenie niebawem się spełni. Potem były lekcje. Zaczęła Agata, potem Piotr ze Starogardu, Marzena z Sulęczyna, Ela i Oskar. Także Guśka i jej mama - Agnieszka. Słuchacze pisali, że wiele robią na drodze swojego trzeźwienia, ale wciąż dużo pracy przed nimi i są tego świadomi. Odezwał się także Jaras, Paweł, Krzyś, Mirek, Jacek, który powiedział że jest co prawda „leniuszkiem”, ale w kwestii trzeźwości stara się robić wszystko. Inni słuchacze mówili o czasach, w których pili i kreowali zaległości, a tym samym kłopoty.
Były także rozmowy z Zakroczymia. Pierwszy rozmówca to Zdzisiek – alkoholik, osadzony w zakładzie karnym w Gębarzewie. Opowiadał o swoim trzeźwieniu, grupie AA w zakładzie karnym oraz o pracy, jaką wykonuje na rzecz innych trzeźwiejących alkoholików za kratami. Drugi rozmówca Adam - nie pijący od 22 lat, opowiadał o chorobie alkoholowej i o tym jak wyglądały ostatnie dni jego picia oraz pierwsze dni trzeźwienia. Najpierw próbował sobie poradzić z chorobą samodzielnie, ale zawsze zapijał. W końcu trafił na miting AA i wtedy zrozumiał, że trzeźwe życie jest możliwe. Adaś poproszony o kilka słów do słuchaczy powiedział: „Idź na miting - masz tam wiele wypowiedzi, wiele doświadczeń, możesz wybrać to co będzie dla Ciebie dobre”. Dwie godziny minęły niezauważalnie – tak, że nie udało się przeczytać wszystkich mejli, za co Krzysztof gorąco przeprosił. Potem, jak zwykle, pożegnał wszystkich B.B. King
Dzisiejsza Perełka to Miles Davis "Blue in green"
|