Kultywuj uczciwość Na szczęście dostępne są dla nas wszystkie odpowiedzi i wskazówki, jakich potrzebujemy. Choć wydaja się one pochodzić z zewnątrz - na przykład od innych ludzi - tak naprawdę drzemią w głębi nas; to coś na kształt "głosu sumienia". Trzeba tylko zapragnąć go usłyszeć, kiedy się pojawi. W głębi duszy znamy przecież prawdę, chociaż niekiedy długo się bronimy przed przyjęciem jej do wiadomości. Przyznając, jak się rzeczy mają naprawdę, zdobywamy nową cząstkę wolności. Uczciwość wobec własnych stanów emocjonalnych toruje nam drogę naprzód. Nasz Bóg może zmienić nasze samopoczucie, jeśli tylko zwrócimy się do Niego w prawdzie, z całą naszą złością, rozpaczą i bezradnością.
Czy jestem uczciwy, co do stanu moich uczuć?
232 Wieczorne Rozmowy - dzisiaj o uczciwości co do uczuć. Zagaił Krzysztof, który wrócił pamięcią do czasów swojej terapii, kiedy nie miał zielonego pojęcia o uczuciach i emocjach. Kiedy pił potrzebne były mu dwa tylko: złość i nienawiść. Po tym wstępie padły głosy od słuchaczy. Bartek DDA próbował kiedyś sterować swoimi uczuciami. Odbierał je jako słabości charakteru. Dzięki terapii DDA zrozumiał, że traktuje je tak jak traktowany był on sam przez swoich dysfunkcyjnych opiekunów. Dzisiaj jest uczciwy wobec uczuć i nie walczy z nimi. Piotr alkoholik napisał, że na początku terapii był w stanie powiedzieć jedynie: „czuję się dobrze do i alkoholu mnie nie ciągnie”. Potem zaczęły pojawiać się zmiany i zaczął rozumieć swoje uczucia i nawiązywać z nimi kontakt. Dzięki temu przestał myśleć w sposób pijany.
Ela alkoholiczka powiedziała, że pozwala sobie na uczciwe przeżywanie różnych stanów. Kiedy była zła mówiła o tym, kiedy czegoś zazdrościła – okazywała to. Tak zbudowała swoją uczciwość wobec swoich uczuć. Radek powiedział, że się boi się że odziedziczy po ojcu alkoholizm. Krzysztof odpowiedział na to, że jeśli będzie tak myślał to sobie go w końcu wmówi oraz żeby nie zwalał wszystkiego na ojca. Krzyś alkoholik powiedział, że uczciwość wobec uczuć przychodzi mu trudno. Na szczęście dzisiaj nie pomaga sobie alkoholem. Agata z kolei napisała, że cały czas odczuwa smutek i nie rozumie, dlaczego tak jest. Michał nie-alkoholik podzielił się swoim prywatnym piekłem, gdzie każdego dnia walczy z problemami. Pojawiają się myśli o tym, aby zacząć pić. Krzysztof w odpowiedzi na to zasugerował Michałowi, że jeśli myśli, że od alkoholu jego problemy się rozwiążą to jest w tak zwanym >>mylnym błędzie<< - „ale to jest Twoje życie i zrobisz z nim co zechcesz” - zakończył Krzysztof.
Daniel alkoholik po raz pierwszy o uczuciach dowiedział się na terapii. Nauczył się je rozpoznawać i nazywać. Teraz jego uczciwość wobec swoich uczuć polega na tym, że nie obwinia już innych za to jak się czuję. Waldek podzielił się tym, że ma problem alkoholowy i jutro udaje się do poradni bo nie chce się dłużej upadlać. Kamila, która nie jest alkoholiczką, napisała, że dziękuje za audycje bo to pozwala jej zastanowić się nad sobą. Powiedziała tez, że wie, iż czasem zdarza się nie być alkoholikiem, ale to akurat normalne, kiedy ma się 13 lat. To były tylko niektóre głosy słuchaczy, a na koniec jak zwykle zagrał B.B King.
Dzisiejsza perełka to Mc Kinney’s Cotton Pickers - „Safe it pretty mama”