 „Wynalazca widelca powinien dostać Nobla. Wcinam pyszny obiad, mimo że mam ręce w farbie.” Z s±siedniego miasta, dotarła na peryferia Sławkowa i zaczęła się zabawa w kotka i myszkę. Rolę myszki odgrywała zapracowana Agata. Upał na dworze niemiłosierny, a mimo to Agata nie ukryła się w żadnym lokalu, gdzie byłoby chłodniej, pozostała na ¶wieżym powietrzu. Przy miejscu docelowym znajdował się drewniany symbol, z herbem miasta. A konkretniej, co udało się ustalić dzięki Marzenie, chodziło o bramę wjazdow± do Sławkowa. Tam wła¶nie ukryła się Agata. Przyjechało po ni± dwóch mężczyzn. Pierwszy nie podał hasła, tylko spytał czy Agata jest z AR. A drugi... to jej s±siad, tyle że nie znał hasła. Dlatego ksi±żki, płyty CD i DVD, kubki i smycze AR oraz 100-złotowy bon do City Sport w CH Arena Gliwice trafiły w ręce Agaty. Przed 19. można było wydzwonić zaproszenia na 10. FFK w Katowicach. |