Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 21:17:25
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



250. Wieczorne Rozmowy – 26 lipca 2009 r.
Wieczorne RozmowyNiedziela, na zegarze 21:00 z malusim ogonkiem... Wiadomy znak, że w AntyRadiu nadszedł czas Wieczornych Rozmów. Dzisiaj wydanie jubileuszowe – to już 250. odcinek!  Dla programu jako takiego fakt ten większego znaczenia prawie nie miał. Prawie...

Przebiegał jak w każdą niedzielę, bo tak jak w meczu piłkarskim, pewne elementy w paśmie Krzysztofa są stałe - w sensie nie podlegają zmianom. Jest Eric Clapton i Layla na (dobry) początek, jest powitanie i wyjaśnienie, dlaczego gospodarz programu przedstawiając się mówi, że jest alkoholikiem, obowiązują te same od lat ‘niedemokratyczne’ reguły i zasady - przypominane przez siedzącą po drugiej stronie stołu Rudą, która ‘za Niemca już tu była’. Zmienna jest oczywiście refleksja, pochodząca z mądrej książki Day By Day, wokół której toczy się dyskusja mailowo-telefoniczna Krzysztofa ze słuchaczami oraz goście - jeśli zdarzy się, że zostaną zaproszeni do programu. Dzisiaj, w dniu ‘ćwiary’, w studiu na Żurawiej zjawiło się ich trzech.

Trzech młodych... ‘lumpów’ - alkoholików i narkomanów. Byli nimi: Wiktor, Michał i Tomek. Wszyscy bardzo młodzi, mający zaledwie ‘dwójkę’ na początku swojego wieku (22, 26 i 27) i wszyscy chorujący na tę nieuleczalną, wredną i pokrętną chorobę, jaką jest alkoholizm. Chorujący, aczkolwiek niepijący od ponad roku! Już zapowiedź w ubiegłym tygodniu, kto będzie gościem Krzysztofa w jubileuszowym wydaniu audycji, wywołała święte oburzenie u niektórych. W potocznej opinii bowiem, alkoholik (przez niektórych utożsamiany z lumpem) to stary człowiek z fioletowym od wódy nosem, z trzęsącymi się rękoma, śpiący na śmietniku, śmierdzący jak cholera, żebrzący na flaszkę. Krzysztof wiedział, że to nieprawda, wiedział, że alkoholik nie musi być starym ‘grzybem’ o takich cechach. Można nim zostać mając niewiele ponad dwadzieścia lat – tyle co dzisiejsi goście Wieczornych Rozmów. I można być nazwanym lumpem...

Dlaczego właśnie ich Krzysztof zaprosił do programu? Ano dlatego, że przez przypadek, z drugiej strony ‘sitka’ mógł akurat siedzieć ich rówieśnik, który myśli, że jest za młody, żeby być alkoholikiem. Istniała szansa, że posłucha Tomka, Michała i Wiktora i coś, co oni będą mówili o swoim życiu, o terapii i wspólnocie, o mityngach i ich walce z chorobą, a przede wszystkim o tym, że można żyć bez wódy, być z tego powodu radosnym i zadowolonym, cieszyć się z życia - trafi do tego zamkniętego w czterech ścianach i bawiącego się flaszką młodego człowieka, ogarniętego beznadzieją i niewierzącego w to, że może być inaczej, że jego życie jeszcze nie skończyło się.

Bo przecież nie trzeba przepić kilkudziesięciu lat swojego życia, a potem próbować łapać kawałek normalnego. Nie było słuchacza mailującego lub dzwoniącego do Wieczornych Rozmów, który nie wyrażałby podziwu dla trzech ‘lumpów’, a także nie gratulował im mądrości i rozumnej decyzji oraz tego, że im się udało tak wcześnie. Niektórzy nawet zazdrościli, ale naprawdę jest czego – nie dość, że nie piją w tak młodym wieku, to jest w nich ogromna radość. Zupełnie nie wyglądają na smutasów, którym zabrano ulubioną zabawkę. Wręcz przeciwnie – uważają, że zmiany jakie w nich zaszły, to coś najlepszego, co mogło im się trafić.

Każdy z nich idzie najbardziej sprawdzoną w praktyce i przynoszącą najlepsze efekty drogą: profesjonalna terapia, która pozwala alkoholikowi uzmysłowić wiele ważnych rzeczy oraz wspólnota - jakakolwiek by ona nie była. Samemu jest trudno. Nie ma zresztą co się silić na ‘heroizm’, bo wiadomo, że jakby na to nie patrzeć - razem raźniej. Dla alkoholika najprostszą rzeczą jest przestać pić (to każdy potrafi), najtrudniejszą – nie wrócić do picia Na mityngach, wśród swoich, można dzielić się doświadczeniami i wzajemnie wspierać. I o to właśnie chodzi.

Nie sposób opisać krótko audycję (taką audycję!), tak samo jak nie sposób było przeczytać na antenie wszystkie maile od słuchaczy – przede wszystkim te z odrobioną lekcją, która zakładała odpowiedź na pytanie: 'Czy przestałem litować się nad sobą i nad innymi?'. Związane ono było oczywiście z refleksją, przewidzianą na dzisiaj przez Day By Day - ‘Nie lituj się!’. Jedno można powiedzieć, a wynika to z wypowiedzi, które Krzysztof zacytował: użalali się nad sobą zazwyczaj wtedy, gdy pili. Jak twierdzili, nic nie wychodzi bardziej rewelacyjnie przy gorzale, jak wyrażanie sobie współczucia i litowanie się nad samym sobą. Potem to mija.

Nie na wszystko znalazło się w newsie miejsce, ale nie można nie wspomnieć o perełce. W jubileuszowym wydaniu Wieczornych Rozmów była ona wyjątkowa, najprawdziwsza z prawdziwych - He Just Don't Appeal To Me w wykonaniu Ozie Ware.

A za tydzień, jeśli nie będzie trzęsienia ziemi i nic takiego się nie stanie... oczywiście kolejne wydanie Wieczornych Rozmów. :)



PS. Parę słów i parę fotek ze spotkania z AntyFanami, jakie odbyło tuż przed audycją, zaistnieje wkrótce w Materiałach Specjalnych - o TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję