„Nadejszła wiekopomna chwiła” – jak mawiali sami swoi. Nie da się ukryć – na liczniku 300! To właśnie dziś Gastrofaza obchodzi wspaniały, spektakularny jubileusz.
Zleciało jak z bicza trzasł, chociaż od pierwszego odcinka, emitowanego w czerwcu 2005 roku, minęły prawie trzy lata! Przez ten czas sympatycy, miłośnicy i fanatycy Gastrofazy gromadzili się przy radioodbiornikach o różnych porach i w różnych dniach, aby razem z gospodarzem audycji - pysznym Pawłem Lorochem poznawać smaki życia. Były wydania tylko sobotnie, potem tylko niedzielne, były także codzienne spotkania z Pawłem i jego interesującymi gośćmi, a od paru tygodni, ku uciesze wielu, Gastrofaza powróciła do początków swojego istnienia i króluje na antenie AntyRadia w każdy weekend. I tak, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, ziarnko do ziarnka i zebrała się w miarę pokaźna miarka – Gastrofani doczekali się trzechsetnego wydania swojej ulubionej audycji.
Jak jubileusz - to obowiązkowo tort na stół (albo... hmm... na konsoletę). I był ten uroczysty wypiek, bez którego trudno wyobrazić sobie takie wyjątkowe chwile (miętowo-czekoladowy, z bitą śmietaną), ale dopiero w drugiej części Gastrofazy, gdy do studia przybyli z nim goście. Byli to AntyFani w osobach (alfabetycznie): Agrafki, Paci i Tramwajarza. O tym co działo się w studiu po 12:00 za chwilę. Póki co, należy wspomnieć o prozaicznej (wydawać by się mogło) kaszy, która stanowiła jedno z kluczowych słów tego wydania Gastrofazy, a jako takie, zaistniała na antenie i miała swoje pięć minut w audycji.
Pomysł na słowa ‘klucze’, które będą obowiązywać w każdym sobotnim i niedzielnym spotkaniu Gastrofanów, Paweł wprowadził od dzisiejszego odcinka. W jubileuszowym wydaniu Gastrofazy poza kaszą były nimi dwa – ogórek i tort. W czym zawiera się istota rzeczy? Ano w tym, aby każde godne uwagi i popularyzacji skojarzenie, spostrzeżenie czy przepis kulinarny dotyczący słowa klucza wysłać elektronicznym gołębiem na skrzynkę Gastrofazy (gastrofaza@antyradio.pl) i podzielić się w ten sposób nim z pozostałymi słuchaczami. Paweł oczywiście też co nieco od siebie dodaje. Dzisiaj zrobił mały wykład o kaszach, których w polskiej kuchni jest sporo, bo i gryczana, i krakowska, i manna, i perłowa i parę jeszcze innych. Kasza znana i powszechnie używana była przede wszystkim w kuchni staropolskiej. Potem przestała być tak popularna, ustępując miejsca ziemniakom, a ostatnio makaronom różnych kształtów i gatunków.
Wracamy do obchodów jubileuszu 300. wydania Gastrofazy. W studiu dawno tyle ‘hebli’ w górę nie było podniesionych, bo dawno Paweł nie miał tylu gości u siebie. Agrafka, Pacia i Tramwajarz szczerze zaskoczyli Mistrza tym, co wymyślili i wprowadzili w czyn. Prawda taka, że nie wpadli do Gastrofazy z najlepszymi i serdecznymi życzeniami dla Jubilatki i jej gospodarza li tylko. Oczywiście gratulacje i podziękowania za dotychczasowe odcinki ‘najsmaczniejszego pasma eteru’ były, jako i prośby o następne setki nowych wydań. Poparte zostały przy tym najbardziej kulinarnym (a może kucharskim) bukietem, jaki kiedykolwiek świat oglądał (ciemnoczerwone róże pięknie udekorowane ‘zieleniną’, w które wetknięte były drewniane łyżki, widelce, kopyść). Parafrazując klasyka, AntyFani poprosili, aby Paweł zechciał przyjąć ten skromny bukiet (chociaż sztućców u niego dostatek) jako wyraz wyjątkowej sympatii, wręcz miłości, do Gastrofazy.
Życzenia, gratulacje, kwiaty, prezenty... Nie to było jednak najważniejsze w jubileuszowym odcinku Gastrofazy. Oto bowiem, tak jakby narodziła się nowa Jego Wysokość. W uznaniu zasług za dotychczasowe mieszanie, smażenie, duszenie, kręcenie, bicie i ubijanie, Paweł został mianowany Gastrofazusem I! Stosowny akt mianowania, sporządzony na papierze czerpanym, stanowił także o przekazaniu insygniów władzy: korony - ‘w głębokim tłuszczu uwielbienia smażonej’ (oddającej osobowość władcy) i berła – ‘upieczonego i przyprawionego miłością’ (do pana podniebień Gastrofanów). Fotki z audycji możliwe są do obejrzenia TU (parę) i TU (całość).
Tak zleciała i jubileuszowa Gastrofaza. Trzysta wydań za nami, wiele jeszcze przed nami, AntyFanami. Mistrzu, i niech tak będzie, niech ta chwila trwa. Prosimy. :)
Dzisiejszą audycję można odsłuchać na stronie: KLIK.