Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 19 2012 01:28:12
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



40. W Państwie Środka
Stół Z Powyłamywanymi NogamiBaaardzo daleko na wschód od Warszawy, gdzie mieszka i pracuje, pojechała zaznać przygód dzisiejsza gościówa Stołu Z Powyłamywanymi Nogami. Można powiedzieć po prostu, że poniosło ją hen... na Daleki Wschód, a dokładnie do Chin. Tam, a nie gdzie indziej, bo... tak jakby nie było innej opcji, chociaż początkowe plany i zamierzenia na krótki odpoczynek stanowiły inaczej: miało być tam, gdzie ciepło, a nie zimno – to po pierwsze, a po drugie – tam gdzie można popływać na ‘kajcie’.

Wyjazd był trochę ‘na wariata’, w ostatniej chwili (w żargonie biur podróży typu last minute), ale wszystkie możliwe miejsca, gdzie można byłoby pojechać na parę dni w okresie przednoworocznym, były praktycznie nieosiągalne. Tak to jest zazwyczaj, gdy decyzję o wyjeździe ciągle się odkłada, bo roboty huk, bo są jakieś zobowiązania, bo trzeba jeszcze wszystko zapiąć na ostatni guzik, bo... Kto był taki zarobiony i dlaczego? To Odeta Moro-Figurska, dziennikarka i prezenterka telewizyjna, założycielka działającej już pięć lat fundacji ‘Szczęśliwe Macierzyństwo’, w życiu prywatnym osobista małżonka naszego Figura (co wcale nie oznacza ‘żona swojego męża’, o nie!). A z jakiego powodu urobiona po pachy? To poniżej.

Otóż, odkładała wyjazd z mężem na krótki odpoczynek z dnia na dzień z powodu... płyty. Płyty z bajkami dla dzieci (każda z morałem, o wyraźnym przesłaniu edukacyjnym), które napisał pod okiem psychologa aktor Leszek Zduń (ojciec trójki dzieciaków), a przeczytali i nagrali sami znani – ‘dzieciaci’ lub nie, ale lubiący dzieci: gwiazdy filmowe, dziennikarze radiowo-telewizyjni, polityk (też się taki trafił) tudzież inne osoby, które można oglądać często lub bardzo często na małym szklanym ekranie. Płyta w żadnej mierze nie miała posłużyć zaspokojeniu potrzeb ego gościa Pawła, jako że cel jej jest szczytniejszy: ma przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa dzieci na drogach całej Polski. Bajki w trasie i na czasie będą głównie rozdawane, nie sprzedawane. Komu? Dzieciom i ich rodzicom wyjeżdżającym na ferie zimowe, a robić to będą policjanci z ruchu drogowego. Nie trzeba przy tym łamać prawa, aby wejść w posiadanie tej typowej płyty samochodowej, chociaż należy przyznać, że niejednemu kierowcy mogłaby... osłodzić trochę mandat, gdyby na taki zasłużył u wujaszka policjanta, nie mówiąc już o tym, że zapamiętałby on dobrze każdą z bajek i mógłby sam w przyszłości opowiadać je swoim dzieciom zamiast dawać do odsłuchania.  Płytę będzie można także dostać w sklepach muzycznych albo ściągnąć z netu, bo i tam będzie krążyć.

Powód wyjazdu w ostatniej chwili wyjaśniony, pora więc znaleźć się w środku... Państwa Środka, będącego samym w sobie wymarzonym miejscem do zaliczenia i marzeniem do zrealizowania dla niejednego mieszkańca pięknego kraju nad Wisłą, nawet jeśli nie było ono wpisane w jego najbliższe plany podrożnicze, tak jak to miało miejsce w przypadku Odety i Michała Figurskich. Pojechali (cóż było robić), zobaczyli (Wielki Mur, Plac Tiananmen w Pekinie, Mao Tse-tunga w mauzoleum, Zakazane Miasto, Szanghaj i Hongkong), doświadczyli (Suzhou – chińskiej Wenecji) i przez najbliższe miesiące... za Chiny nie zjedzą nic chińskiego. Wszystko przez tę chińszczyznę właśnie, której w Chinach było... za dużo. W sensie jedzenia,  dosyć monotonnego w ich odczuciu, chociaż próbowali go w różnych miejscach – zarówno w dobrych restauracjach (kaczka po pekińsku), jak też na pekińskim nocnym targu (skorpiony).

Co ich tak zniechęciło? Ot, chociażby śniadania, które w Chinach pozostawiają Europejczykom wiele do życzenia. Ile dni pod rząd można jeść jaja stuletnie, pić ohydną kawę lub herbatę jaśminową, zmuszać się do ‘przezroczystej’ zupy z makaronem sojowym, wyglądającej jak wywar ze ścierki lub do pierożków na parze, wpychać w siebie ryż i makaron z jakimś mięsem raz na słodko, raz na kwaśno?  A gdzie bagietka lub razowiec, gdzie słodycze ze słodkością w środku? No, nie ma. Następnym razem - a musi on być, bo ośmioma dniami Chin nie obskoczy się, gdyż zbyt wiele jest tam do zobaczenia i zgłębienia - trzeba chyba zabrać ze sobą konserw kilka i parę metrów kabanosów. Aha, i paczkę razowca ze śliwką – długo zachowuje świeżość.

Nie miałaś/miałeś czasu wysłuchać dzisiejszego Blatu? Nic straconego, audycja została nagrana – kliknij TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Poznań, Undergroundowa Scena Muzyczna...
Poznań - Sounds No Mercy W Undergroun...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję