 W 65. Gastrofazie Paweł Loroch zawiózł nas do Meksyku. Krótka to była wyprawa, ale z tajemniczego głosu naszego szefa kuchni dało się wyczuć, że to zaledwie początek, a nie koniec zgłębiania smaków potraw kuchni meksykańskiej. Podejrzewam, że będzie kontynuacja tematu. Co wiemy o kuchni meksykańskiej, która była przedmiotem programu? Na pewno to, że jest ostra i pikantna, czasami diabelsko ostra. Jest także niezwykle aromatyczna, a ten aromat tworzą przede wszystkim zioła i różne przyprawy, których w kuchni meksykańskiej jest mnóstwo. Króluje wśród nich od dawien dawna chili. Niektórzy nie wyobrażają sobie dania bez tej przyprawy. Potrafimy także wymienić szereg potraw typowych dla kuchni meksykańskiej. Znane są przede wszystkim tortille i totopos - czyli placki z mąki kukurydzianej, wielu zwolenników ma chilli con carne - ostra potrawa mięsna czy meksykańskie dipy i przekąski: tacos, enchilades czy chalupas. W kuchni meksykańskiej bardzo dużo używa się papryki, pomidorów, kukurydzy i fasoli. W 65. Gastrofazie było na ostro i... na płonąco. Pojawiły się przepisy, które powinny zasmakować antyfonom gustującym zazwyczaj w ostrych rzeczach, nie szukając daleko... chociażby w ostrej muzyce czy... Ostrym. Paweł Loroch podał mianowicie przepis na nadziewane avocado na ciepło, zapiekane w piecyku, które serwowane jest z diabelsko ostrym i aromatycznym ryżem oraz twarogiem. Ponoć biały ser, przypominający w smaku i wyglądzie polski twaróg, jest bardzo popularny w Meksyku – kto by przypuszczał? Na słodko Paweł Loroch zaproponował bardzo meksykański deser – smażone banany w sosie karmelowo-pomarańczowym, które przed podaniem polewa się rumem, podpala i w tak efektowny sposób - na płonąco - wnosi na stół.
Nie zabrakło też przepisu z książki gościa specjalnego poprzedniej Gastrofazy, Pani Agnieszki Fitkau-Perepeczko. Książka, pod wielce intrygującym tytułem ‘Śniadanie w łóżku i inne rozkosze... kulinarne’, zawierająca dużo ciekawych przepisów mniej lub bardziej skomplikowanych w wykonaniu, a także opowieści ze świata, anegdoty - jest już na rynku. Paweł Loroch wybrał z niej przepis na kisz, czyli kruchy placek z nadzieniem, słodkim albo pikantnym, który podawany może być na ciepło lub na zimno. Jest to danie idealne na piknik. Tym razem był to przepis na kisz pikantny, z boczkiem, szynką i serem żółtym. Zainteresowanych przepisami, których można było wysłuchać podczas programu, odsyłam jak zawsze do ‘Menu’. Tradycją Gastrofazy jest obecność gościa specjalnego w studio. W 65. wydaniu audycji gościem tym była niżej podpisana, tak tak... Agrafka, która - znajdując wyjątkową przyjemność w uprawianiu sztuki kulinarnej - opiekuje się na portalu Gastrofazą. Muszę przyznać, że był to wielki zaszczyt i przyjemność, przede wszystkim dla mnie samej, ale także dla moich koleżanek i kolegów z redakcji. Paweł, jeszcze raz serdecznie dziękuję za zaproszenie do Gastrofazy, za wspaniałą atmosferę podczas audycji i za wszystkie miłe słowa jakie usłyszałam na temat mojej działalności kulinarnej. |