 Za oknami śnieg z deszczem, szaro i zimno. Dzisiejsze wydanie Gastrofazy miało rozgrzać trochę antyfanów i poprawić im humor. Zwiastował to m. in. zapowiedziany na początku audycji przepis na gęstego i sycącego Strogonowa oraz na grzaniec. Gorąco zrobiło się szybciej, niż zakładał Mistrz, a wszystko za sprawą wspomnianego klasyka - Boeufa Strogonowa, którego Paweł Loroch zamierzał sprofanować swoim pomysłem wykonania dania z mięsa wieprzowego zamiast polędwicy wołowej. Okrutną, autorską modyfikacją przepisu wsadził kij w mrowisko i rozpoczął gorącą oraz burzliwą dyskusję mejlową obrońców kultowego dania. Rozpętało się istne piekło ... Było gorąco, ale awantura w końcu ucichła, bo przecież Boeuf Strogonow nie mógł zdominować 74. wydania Gastrofazy. I słusznie. Pojawiły się inne przepisy kulinarne. Mistrz zaproponował wino grzane z cynamonem, goździkami i imbirem - doskonałe na taką aurę, a niezawodni słuchacze nadesłali przepisy na swoje popisowe dania. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do odpowiednich zakładek Gastrofazy na Antyforum, gdzie niektóre z nich zostały zamieszczone. W 74. wydaniu Gastrofazy nie mogło zabraknąć tradycyjnego gościa specjalnego audycji. Po fali znakomitości polskiego ekranu, o godzinie 12.00 w studiu pojawił się prawdziwy ekspert kulinarny. Był nim Piotr Przykaza, prowadzący warszawską restaurację ‘Kwai’, specjalizującą się w daniach kuchni tajskiej. Gość przyniósł ze sobą mnóstwo egzotycznych dań, m. in.... ogon smoka i banany w kaszce kokosowej.
Restauracja 'Kwai' serdecznie zaprasza na Marszałkowską 64 (r. Wilczej) na dania kuchni azjatyckiej. Na hasło: 'Przysłał mnie tu Paweł z Antyradia' będzie można spróbować sake albo wina śliwkowego, którym szczyci się restauracja.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm. |