Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 19 2012 01:43:51
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



80. „Posłusznie melduję,...
Stół Z Powyłamywanymi Nogami...panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan i zeżarł kanarka”. To i inne pełne swoistej ‘mądrości życiowej’ powiedzenia kojarzą się nieodparcie z pewną sympatyczną postacią literacką, stworzoną wiele lat temu przez czeskiego pisarza Jaroslava Haška. Kim jest ten mądry w swoim mniemaniu, a jednocześnie urzędowo uznany przez nadzwyczajną komisję lekarską za idiotę przygłup, którego pomimo ‘wrodzonego kretynizmu’ i ‘całkowitej tępoty umysłowej’ ubóstwia się? Brawo Jasiu! To nie kto inny, jak dzielny wojak Szwejk, prostoduszny i poczciwy żołnierz monarchii cesarsko-królewskiej, który w swoim pułku robił i za pucybuta, i za ordynansa i za wszelkiego rodzaju posługcza.

Cytat z Przygód dobrego wojaka Szwejka nie bez kozery rozpoczął dzisiejsze wydanie Stołu z Powyłamywanymi Nogami. Kozera była, a i owszem. W drugiej połowie audycji w studiu miał pojawić się gość ze Śląska, a dokładnie z Bielska-Białej. Kto zacz? To Robert Talarczyk, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, a jednocześnie aktor i reżyser teatralny (bo to człowiek niezwykle elastyczny artystycznie), który w swoim rodzimym mieście wystawił swojego czasu spektakl według powieści Haška. Do Warszawy przyjechał nie z pustą ręką, a z konkretną propozycją, można powiedzieć nie do odrzucenia. Kusił i zachęcał on mianowicie do obejrzenia Szwejka na deskach Teatru Syrena, w którym dzisiaj (i tylko dzisiaj) wystąpić mieli gościnnie z tym przedstawieniem aktorzy z bielskiego Teatru Polskiego. Do zdobycia były nawet dwa podwójne zaproszenia na to widowisko!

Atrakcyjna była to propozycja, bo należy przyznać mieszkańcom stolicy trochę daleko do Bielska-Białej i rzadko się zdarza, aby specjalnie ruszali się z miejsca, w którym teatrów bez liku tylko po to, aby obejrzeć spektakl wystawiany w innym mieście. Nawet jeśli jest on niezwykle interesujący, cieszy się ogromnym powodzeniem, obsadzony jest gwiazdami. Szwejk do takich widowisk mógł należeć z różnych powodów.

‘Zrobienie’ widowiska na podstawie powieści, w której pełno jest wydarzeń i wątków (jak rodzynków w dobrym cieście) i nie mniej różnych miejsc, w których przyszło bywać głównemu bohaterowi – poczciwemu wojakowi monarchii cesarsko-królewskiej, musi być nieco karkołomne. Książki całej nie da się przełożyć na deski teatralne, coś trzeba z niej stracić, żeby coś zyskać. W rękach reżysera ta satyra antywojenna, jaką jest spektakl, straciła niektóre wątki, ale zyskała piosenki. Swój wokal przedstawia w drugim akcie Anna Guzik, śpiewając songi brechtowskie, udziela się także w tym względzie Grzegorz Halama odgrywający główną rolę oraz inni. A tak w ogóle, to reżyser postawił na magię w tym przedstawieniu: jest piękna, monumentalna scenografia, jest pięćdziesiąt kostiumów z epoki austro-węgierskiej, jest klimat CK. Udział w nim bierze trzydziestu aktorów, zabawiając widzów przez prawie trzy godziny.

Robert Talarczyk dopuścił się najazdu na Warszawę już wcześniej, z innym przedstawieniem. W Teatrze Capitol grana jest (tragi)komedia Pomalu, a jeszcze raz, którą reżyseruje i sam w niej odtwarza jedną z ról. Takich spektakli, różnych gatunków i o różnej tematyce, zarówno śmiesznych (Allo, allo), jak i poważnych (Żyd), bielski reżyser (obwoźny kuglarz – jak został określony) ma na swoim koncie kilkadziesiąt. Opowiadał o nich mniej lub bardziej dokładnie, jako i o otaczającej go rzeczywistości teatralnej, momentami wzbudzając kontrowersje swoimi szczerymi wyznaniami. Wojna śląsko-warszawska wisiała na włosku...

„Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było...” – powiadał dobry wojak Szwejk. I tak było. Przekonać można się o tym, odsłuchując ponownie ten odcinek Blatu. Nagrany jest TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Poznań, Undergroundowa Scena Muzyczna...
Poznań - Sounds No Mercy W Undergroun...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję