 Dzisiejsze wydanie Gastrofazy, przypadające w dniu 15. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pozornie nie wyróżniało się niczym nadzwyczajnym. Jak zawsze pełne było smaków, chociaż tym razem dominowały zdecydowanie smaki domu rodzinnego.
Najważniejszy jest dobry początek. A co decyduje o dobrym początku dnia? Oczywiście śniadanie. To podstawa zdrowego trybu życia, od tego posiłku należy obowiązkowo zacząć dzień. Paweł Loroch rozpoczął więc audycję od propozycji na treściwe i smaczne śniadanie, przedstawiając swoje pomysły, jak i pomysły pochodzące z kuchni różnych narodów, m. in. brytyjskiej i amerykańskiej. Swoje przepisy nadesłali też słuchacze i w ten oto sposób w 85. wydaniu Gastrofazy zaistniały wytrawne placki z łososiem, chlebowy pudding i muffinki.
W tym wydaniu audycji zapachniało także trochę kuchnią czeską, a to za sprawą impresji z krótkotrwałego pobytu w Pradze i jej okolicach niżej podpisanej, podkuchennej Pawła. Było m. in. o knedlach z gulaszem, rosole z pulpetami z wątróbki, ‘utopencach’ i piwie, które w Czechach idzie do wszystkiego i nawet popijać nim można jajecznicę z knedlikami, serwowaną na śniadanie.
Wybrane przepisy 85. Gastrofazy zostaną zamieszczone w książce kulinarnej antyfanów. Znaleźć je będzie można też w odpowiednich zakładkach na AntyForum.
O 12.00, zgodnie z tradycją, do studia przybył gość specjalny. Dziś była to postać znamienita, przedstawiona przez Pawła jako wyjątkowy smakosz z wieloletnim doświadczeniem, wielka znawczyni i ekspert kuchni domowej, która wielu nauczyła dobrego smaku i pod okiem której swoje pierwsze kroki w dziedzinie kulinarnej stawiał sam Mistrz. Dzisiaj w Gastrofazie swój debiut medialny - chlebem domowym - miała pani Halina Loroch, w życiu prywatnym mama Pawła. Było to urocze spotkanie matki z synem na antenie radiowej, podczas którego zostały omówione i ujawnione tajemnice przepisów kulinarnych domu pp. Lorochów.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm. |