Tak żartobliwie nazywana jest nieraz przez dziennikarzy sportowych, a to z powodu pewnego stylu w pływaniu opanowanego przez nią do perfekcji, który stał się jej specjalnością... na wagę złota.
Krążków z tego najszlachetniejszego kruszcu ma w swojej kolekcji kilkanaście, a zdobywała je na przestrzeni kilku zaledwie lat na zawodach sportowych różnej rangi. Walczyła o nie na Igrzyskach Olimpijskich, mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy, a także Polski. O kim mowa? Oczywiście o Otylii Jędrzejczak, utalentowanej pływaczce, bogato obsypanej medalami i tytułami mistrzowskimi. Już jakiś czas temu przyjęła zaproszenie na spotkanie z AntyFanami i dopiero dziś, po parotygodniowych ‘ustawkach’, udało jej się nareszcie być gościem Pawła w Stole z powyłamywanymi nogami.
Z powodu swoich wyczynów na basenie, dzięki którym wypłynęła na szerokie wody międzynarodowe, jako sportsmenka jest raczej bardziej niż mniej znana przeciętnemu mieszkańcowi pięknego kraju nad Wisłą. Rozpoznają ją na ulicy zarówno fanatycy sportu, jak i ci, którzy do tej dziedziny życia nie podchodzą tak bardzo emocjonalnie, ale lubią od czasu do czasu pogapić się w telewizor i pośledzić zmagania naszych sportowców, oglądając relacje z imprez sportowych z ich udziałem. Niektóre zresztą – zazwyczaj te najwyższej rangi, ogląda się obowiązkowo, bo nawet nie wypada nie wiedzieć, co w trawie piszczy.
Teraz dołączą do nich niechybnie sympatycy tańców towarzyskich, jako że Oti bierze udział w najnowszej edycji Tańca z gwiazdami, wirując w niedziele na parkiecie w TVN-owskim programie. Co ją ku temu skłoniło? Chęć przeżycia przygody - fajnej przygody. Na pewno nie było to pragnienie zaznania rywalizacji, bo tej ma wystarczająco dużo podczas konfrontacji z innymi zawodniczkami na basenie. Poza tym chciała nauczyć się tańczyć, co przed podjęciem decyzji o udziale w programie nie było jej najmocniejszą stroną. A że w świetle kamer? To szczegół, a może przypadek... Tak czy siak, w Tańcach z gwiazdami bierze udział i do każdego odcinka stara się jak najbardziej solidnie przygotować, dzieląc swój w miarę wolny czas pomiędzy treningiem ‘mokrym’ (sportowym) i tym ‘na sucho’ - tanecznym. Jeden i drugi nie wchodzą sobie w paradę, mało tego – nawzajem sobie ‘pomagają’.
Jaka jest Motylka w życiu prywatnym? Normalna. Prowadząc zwariowane życie – w sensie żyjąc ciągle na walizkach, lubi przebywać w domu. Mogłaby nawet spędzać w nim urlop i nigdzie dalej z niego nie ruszać się. Jak każdy młody człowiek nie stroni od muzyki, ale nie przepada za ciężkimi utworami (heavy nie dźwiga). Lubi kino i spotkania z przyjaciółmi, ale najbardziej chyba pociągają ją książki. Czyta dużo i zawsze sprawia jej to przyjemność. Kulinarnie mało się wyżywa, ale od czasu do czasu coś sobie sama potrafi upichcić. Ot, tak po prostu, niemalże z nudów.
Komu mało, chciałby dowiedzieć się więcej o czym rozprawiała z Pawłem Oti, może odsłuchać nagraną audycję po raz kolejny. Wystarczy kliknąć TU.