Jak zagospodarować sobie czas podczas długiej podróży? Co robić, aby pokonywanie setek kilometrów nie było nudne jak flaki z olejem?
Jako, że pomysłowość ludzka nie zna granic, to chyba nie wydaje się to być trudnym wyzwaniem. Umilić sobie drogę można na wiele sposobów. Bez względu na to, czym się przemieszczamy ku celowi, dobrym pomysłem na zabicie nudy jest słuchanie muzyki. Najlepiej, aby była to ta najukochańsza, najmocniej w duszy grająca. Patent wypróbowany, sprawdzony i praktykowany od lat. Przez słuchawki mogą także sączyć się inne dźwięki, niekoniecznie muzyka - ot chociażby lekcja języka obcego, na którą w codziennej rzeczywistości czasu brakuje.
Drugim pod względem popularności sposobem umilenia sobie podróży jest szeroko rozumiane czytelnictwo. W ruch idą wtedy czasopisma mniej lub bardziej poważne, książki, przewodniki i co tam jeszcze wpadnie w ręce. Niektórzy lubią skonfrontować się w czasie podróży z własnymi myślami albo najnormalniej w świecie przespać się. Jest to dobra metoda wytracania czasu – chodzi o to drugie rozwiązanie – szczególnie w przypadku, gdy pokonuje się długi dystans pociągiem albo autobusem. W każdym razie o wiele lepsza niż nadmiernie częste zagryzanie nudy w podróży kanapkami wziętymi na drogę lub wdanie się w beznadziejną dyskusją z siedzącym obok współpasażerem lub namolnym z natury gawędziarzem. No bo ileż można zjeść bułek z serem żółtym lub jajkiem na twardo, nawet jeśli w zestawie obowiązkowym na podróż jest także – dla urozmaicenia menu – pomidor czy ogórek małosolny?
Jeszcze gorsza jest spontaniczna gaduła, która zanudzić może na śmierć swoim gadulstwem na dowolny temat – ot chociażby polityki, obyczajów, konwenansów, wychowywania dzieci i czego tam jeszcze. O, na przykład podupadającego zdrowia - jeśli zdarzy się, że za interlokutora w przedziale kolejowym lub na siedzeniu obok robi jakaś wyjątkowo chorowita osoba, która koniecznie musi wszystko z siebie wyrzucić, co ją... boli.
W samolocie nie ma w zasadzie problemu walki z nudą. Na krótkich dystansach to zazwyczaj oczekiwanie na catering pokładowy - jak już skończą się instruktażowe pokazy stewardes co należy robić jak ‘ciśnienie w kabinie spadnie’ i ‘jak są oznaczone wyjścia awaryjne’. Na długich - jest parę możliwości. Jak nie spanko, czytanko lub słuchanie muzyki, to zawsze może być oglądanie filmu. Bo wywoływanie karczemnej awantury i urządzanie darmowego 'teatrum' dla współpasażerów nie jest jednak zalecane. Kosztowny to patent.
Skoro wszystko jasne, to... możemy ruszać w długaśną podróż.