…na chwilę lub dwie, albo nawet na parę godzin, było dzisiaj przedmiotem blablania w AI. Gdzie wpaść na krócej lub dłużej, aby miło spędzić czas i zrelaksować się? Czy jest to klub, w którym usłyszeć można ulubioną muzykę, kino z zawsze dobrym filmem, ławka w parku czy też może jakiś przybytek gastronomiczny, gdzie serwuje się coś pysznego i niepowtarzalnego na ząb? Coś, co nie pozwala zapomnieć o miejscu i każe wracać jak bumerang.
A może by tak wpaść do podwarszawskiej Podkowy Leśnej? To niemalże rzut beretem z centrum stolicy. Można dojechać tam kolejką WKD – jeśli nie jest się zmotoryzowanym, a dotarłszy tam na własne oczy przekonać się, że warto było machnąć się te kilkadziesiąt kilometrów. Jednym z magnesów – moi mili – jest mała, kameralna kawiarenka z ogródkiem wokół w jednej z bocznych uliczek (dokładnie przy Modrzewiowej) o dźwięcznej nazwie… MiliMoi.
Sterem, żeglarzem i okrętem w niej jest Milena Łakomska, dzisiejszy gość w All Inclusive. ‘Bufetowa, stylistka, artystka’ – jak można przeczytać o niej w sieci – przybytek ten sama stworzyła jakiś czas temu i pcha teraz ten wózek z wielką przyjemnością. Zaprasza do siebie raczej na lżejsze dania – ot takie małe co nieco w postaci zup, tart (nie tylko na słodko), sałatek, ciast i ciasteczek. Inspiracje do swoich pomysłów kulinarnych czerpie z podróży, których odbywa dosyć sporo – szczególnie wtedy, gdy w pięknym kraju nadwiślańskim jest brzydko i w MiliMoi gości mniej.