To podobno nic trudnego. Wystarczy chęć szczera, trochę cierpliwości i umiejętność… mieszania. Przydaje się także specjalna maszynka do robienia lodów, ale jeśli nie ma się jej akurat pod ręką, to nic takiego. Bez niej też się uda ukręcić.
Dzisiaj w All Inclusive warsztaty kulinarne. Kaowiec Loroch, wychodząc naprzeciw preferencjom smakowym miłośników mrożonych słodkersów, pociągnął temat lodów, który wzbudził swojego czasu (całkiem niedawno zresztą ) ogromny zachwyt wśród amatorów tego zimnego smakołyku. Przez cztery godziny kręcił niezłe – w smaku, oczywiście – lody z przeróżnymi owocami i orzechami, z dodatkiem syropu klonowego, soków, masła orzechowego, czekolady.
Wśród patentów na mrożone desery znalazło się także coś, co niektórym wydawać się może absolutnym hardcore’em w odniesieniu do słodkich i orzeźwiających lodów, do jakich przywykło się. No bo jak inaczej można powiedzieć o kontrowersyjnych w smaku lodach ogórkowo-koperkowych, imbirowych, piwnych czy pomidorowo-bazyliowych? Ale jak zawsze, to rzecz gustu, co może wpędzić człowieka w ekstazę. A o gustach nie dyskutuje się.