Dzisiaj bardzo kobiecy odcinek All Inclusive. Kobiecy z powodu gości – płci żeńskiej, składających wizytę w AntyRadiu. Były ich aż dwie. Jedna i druga lubi pojawiać się na Żurawiej, co oznaczać może jedno: nie są pierwiastkami w tej dziedzinie.
Najpierw wpadła Dorota Serwa z Muzeum Powstania Warszawskiego, a okolicznością ku temu była jutrzejsza rocznica bohaterskiego zrywu warszawiaków w 1944 roku. Wzorem lat ubiegłych, także i tym razem przewidziane są różne imprezy, upamiętniające ten fakt. Ma być m.in. śpiewanie piosenek powstańczych na Pl. Piłsudskiego, mają być samoloty latające nad Warszawą, które będą coś rozrzucać (co dokładnie nie bardzo wiadomo, jako że gościówa nie bardzo wiedziała), ma być także ‘fotograficzna’ gra miejska na Starówce. O 17:00 tradycyjnie zawyją syreny i wszystko, co się porusza, zastygnie w bezruchu na minutę.
A w samo południe pojawiła się stara, dobra znajoma AntyFanów – pisarka z kręgu literatury kobiecej, autorka m.in. trzytomowej sagi z rozlewiskiem w tytule, wyciskającej łzy z czytelników płci obojga oraz powieści o zwyczajnym facecie. Mądrej głowie dość dwie słowie… i wiele nie trzeba dodawać, żeby wiedzieć , iż gościówą Pawła była Małgorzata Kalicińska. Zarobiona jak zawsze – a szczególnie w to lato – wpadła jednak do studia, aby poblablać o… wszystkim. O letnich romansach, o miłości, o materializowaniu swojego domu nad rozlewiskiem, o kontynuacji serialu nakręconego według jednej z jej powieści, za który dostaje bańki od czytelników, śledzących film na ekranie (bo za daleko odszedł od książki, w czym nie ma jej najmniejszej winy) oraz odrobinę o kuchni.