Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 22 2012 07:21:46
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



AI 2011 - Podróż za uśmiech
All InclusiveNieraz wystarczy jeden szczery, od ucha do ucha i wyciągnięta na do widzenia dłoń. Tylko tyle i nic więcej kosztuje jazda w mniej lub bardziej komfortowych warunkach ileś tam kilometrów. Nieraz są to dziesiątki, ale zdarzają się setki czy tysiące.

Podróżowanie w tak ekonomiczny sposób, za absolutną darmochę, jest możliwe i dosyć często praktykowane. Nie jest wynalazkiem ostatnich lat, bo wymyślone zostało w pięknym kraju nadwiślańskim jako sposób na wakacyjne życie już dawno. Autostop – bo o nim to mowa – największą popularnością cieszył się w czasach siermiężnego socjalizmu, tak mniej więcej w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Śpiewano o nim piosnki (najbardziej znana jest chyba ta w wykonaniu Karin Stanek), był promowany i reklamowany wśród młodych ludzi jako doskonały sposób przemieszczania się z punktu A do punktu B – głównie podczas wakacji – i zwiedzania w ten sposób kraju od morza po Tatry. 

„Autostop, autostop. Wsiadaj, bracie, dalej hop...”. Okazuje się, że ten socjalistyczny wynalazek jeszcze żyje i ma się całkiem dobrze, chociaż... to już niezupełnie to samo co kilkadziesiąt lat temu. Nie ma już sławnych książeczek autostopowych z talonami, którymi  autostopowicze mogli 'płacić' kierowcom za przychylność. Odgrywały one pewną rolę w tym pomyśle, jako że miały wydrukowaną liczbę kilometrów i dawały kierowcom możliwość wygrania jakichś rzeczowych nagród. Teraz panuje zasada: masz wolne miejsce w samochodzie, nie masz ochoty podróżować sam, nie boisz się nieznajomych stojących przy drodze i machających ręką, w której tkwi kartka z bloku lub kawałek tektury z wymalowaną na niej flamastrem nazwą celu podroży, to zabierasz z drogi bidusię, która z kolei ma chęć szczerą jechać, a nie ma kasy na bilet autobusowy czy kolejowy.

O tym, kto ma największe szanse złapać bez trudności stopa nie ma co pisać, bo to oczywista oczywistość, że tym ktosiem będzie prędzej dziewczyna, niż dwumetrowy facet ogolony na łyso. Najważniejsze, że idea podróży za jeden uśmiech w dalszym ciągu istnieje, a niektórzy twierdzą, że wręcz przeżywa renesans.

No to co? „Jedziemy autostopem, jedziemy autostopem. W ten sposób możesz bracie przejechać Europę…”. A nawet świat.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję