Mają Brytyjczycy swój coroczny festiwal kulinarny, przyciągający do Londynu rzesze smakoszy, mają i Kowalscy mieszkający w pięknym kraju nad… Wartą. Właśnie tu, w mieście z trykającymi się koziołkami w herbie, każdego roku – zazwyczaj w drugiej połowie sierpnia – odbywa się Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku. Wszak Polacy nie gęsi i swoje smakołyki mają…
Tegoroczna edycja imprezy była jubileuszowa. Już po raz piąty do stolicy Wielkopolski zjechali się miłośnicy różnorakich specjałów, by zaistnieć i pokazać się na tym ogromnym jarmarku kulinarnym, a przy okazji zawalczyć o laur zwycięzcy w swojej koronnej ‘dyscyplinie’. Swoje wyroby prezentowali producenci serów, nalewek, wędlin i mięsiw, chleba, ciasta drożdżowego, oleju tłoczonego na zimno i wielu, wielu innych smakołyków, reprezentujących różne regiony kraju i świata – nie tylko Pyrlandię. Specjaliści od zaspokajania podniebienia walczyli, jurorzy przebierali i wybierali, gawiedź oddawała się konsumpcji.
Ale Festiwal Dobrego Smaku to nie tylko możliwość degustacji tego, co grzechu warte i w ślad za tym szaleństwa zakupowego. Przez cztery festiwalowe dni (12 – 15 sierpnia) odbywały się tu bowiem spotkania krytyków kulinarnych, pokazy szefów kuchni, konkursy, warsztaty – w tym dla najmłodszych. Na poznańskim Starym Rynku było tłoczno, ale oczywiście swoje miejsce na nim znalazł specjalny wysłannik AntyRadia, który właśnie stąd przez trzy dni dłuuugiego weekendu nadawał swoje relacje.
Przemieszczając się miedzy straganami ze swoim wyprężonym mikrofonem, Paweł (Loroch – oczywiście) przepytywał uczestników imprezy o najbardziej sekretne receptury ich wyrobów, zbierał pierwsze opinie jurorów i krytyków kulinarnych, rozmawiał z organizatorami festiwalu. A zjawiła się na nim sama ‘śmietanka’ – obowiązkowo Wojciech Lewandowski (pomysłodawca i twórca festiwalu), a także m.in. Hanna Szymanderska, Izabela Byszewska, Piotr Bikont oraz wiele innych gwiazd kulinarnych.