AI 2011 - Trener indywidualny raz jeszcze – na bis
I znowu w paśmie Pawła zapanował szeroko rozumiany ruch i aktywność fizyczna w każdej postaci. A wszystko to za sprawą dzisiejszego gościa.
Był nim drugi z braci bliźniaków Roszkiewiczów – Robert. Dla przypomnienia: jakiś czas temu w studiu AntyRadia gościł Hubert, który z fitnessem i kulturystyką jest za pan brat i nic, co dotyczy tych dwóch haseł, nie jest mu obce. Na Żurawią przyszedł, aby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie z miłośnikami siłowni i ćwiczeń na macie, maniakalnymi sympatykami pompek, ‘brzuszków’, stacjonarnych rowerów i innych tego rodzaju wyciskaczy potu.
Robertowi Roszkiewiczowi – dzisiejszemu gościowi Pawła – też nie brakuje ani wiedzy, ani doświadczenia w tym, co należy zrobić, aby pozbyć się zbędnych kilogramów, ukształtować strzelistą sylwetkę i utrzymać tę formę na zawsze i wciąż, albo przynajmniej jak najdłużej. Byłoby dziwne, gdyby nie wiedział. Obaj bracia Roszkiewiczowie od paru lat są trenerami ‘personalnymi’ i na bułkę z masłem zarabiają prowadząc fitness club. Trenują w nim indywidualnie wszystkich chętnych, którzy są niezbyt zadowoleni ze swojego ciała.
Żadne – nawet najbardziej szczegółowe – pytanie nie pozostało dzisiaj bez odpowiedzi. Nawet takie, czy uda się wyszczuplić skutecznie… uda. Jeden ze słuchaczy ma z nimi w dalszym ciągu kłopot, chociaż po tygodniach treningów gładko poszło mu ze zrzuceniem zbędnych kilogramów w innych partiach ciała. Robert Roszkiewicz udzielał porad jak zażywać ruchu, sugerował najlepsze diety, zalecał ich suplementy. Słychać było, że robi to z nieukrywaną przyjemnością. Ale zazwyczaj tak jest, gdy zostaje się kimś – w tym przypadku trenerem ‘personalnym’ – nie z wyboru, a z pasji.