AR Machina - 03.09.2007 - Sezon drugi czas zacząć!
Wakacje się skończyły, pora wrócić do starej godziny emisji i formuły programu AR Machina, choć... nie do końca. Dziś jeszcze w stylu wakacyjnym, czyli „michałki”. Tak na rozbieg, a może i dlatego, że połowa duetu – Przemysław „Jah Jah” Frankowski zasmarkany lub jak kto woli, pociągający (nosem!); żeby się bidusia nie zmęczyła za bardzo... Porad medycznych i okołomedycznych, można udzielać pod adresem machina@antyradio.pl.
Maciek polecał orzechówkę domowej roboty, Irek mleko, a jeszcze ktoś kurację pieprzową – ziarenko pieprzu umieszczamy na brzuchu chorego i rozcieramy… drugim brzuchem. Silne rozgrzanie się gwarantowane! Słuchaczka z kolei, polecała cięte bańki. Może zwykłe by wystarczyły? Przypomina się, że bańki należy dobrze wygrzać – trzy dni leżenia „plackiem” w łóżku z kołdrą naciągniętą po nos!
A potem „michałkowa” Machina rozkręciła się na dobre...
Było o Michale Wiśniewskim, który ma zapłacić 70 tys. zł więźniowi spod Łodzi. W 1998 roku zespół Ich Troje dał koncert w więzieniu w Potulicach k. Łodzi. Po koncercie, lider Ich Troje spotkał się ze skazanymi. Niektórzy przekazali mu swoje przemyślenia. Jedne z nich, trafiły później na płytę AD3. W 2001 r. skazany usłyszał w radiu piosenkę Jenny – End of the story, ze swoim wierszem w ramach tekstu, a kasy za to nie dostał. Sprawa trafiła do sądu, wyrok nakłada na Michała Wiśniewskiego karę 70 tys. złotych i wycofanie ze sprzedaży wszystkich płyt AD3 i zapisu koncertu Miłość i zdrada, na których kontrowersyjny utwór jest zarejestrowany.
O tajemnicach alkowy Christiano Ronaldo, który świętował transfer do Manchesteru z – wg. reklamy firmy – dyskretnymi panienkami. „Nie wierz nigdy kobiecie...”, nie wierz reklamie, bo panienki komórkami ponagrywały seksualne igraszki, zdjęcia porobiły i wszystko trafiło do sieci i tabloidów. Jah Jah skomentował to słowami swojego ojca – „Niektórzy by powiedzieli, że prostytutka to zawód, a ku*** to charakter.”
O orgazmie u ludzi po pięćdziesiątce (nie wódki, o wiek chodzi). Po raz pierwszy w historii Polski sporządzono raport nt. seksualności Polaków po 50. roku życia. Raport autorstwa prof. dr. hab. Zbigniewa Izdebskiego, przeprowadzony przez TNS OBOP mówi, że orgazm w tym wieku częściej spotyka mężczyzn niż kobiety, z wyższym wykształceniem, mieszkańców miast, raczej niewierzących. To panowie są inicjatorami stosunku, a najczęściej po kłótni.
O pop-nauce. Co ma wspólnego gekon ze Spidermanem? Obaj potrafią chodzić po pionowych, gładziutkich powierzchniach. Jak to możliwe? Prof. Nicola Pugno z Politechniki w Turynie wyjaśnia: w swoich badaniach wzoruję się na gekonach - jaszczurkach, którym chodzenie po suficie ze szkła nie sprawia żadnych trudności. Potrafią one zawisnąć tylko na jednym palcu. Nie mają jednak żadnych haczyków, którymi się zaczepiają o nierówności powierzchni. Kilka lat temu odkryto, że ich palce są pokryte tysiącami mikroskopijnych włosków, a każdy z nich przypomina miotełkę, bo na samym końcu dzieli się jeszcze na kilkaset drobniejszych wypustek zwanych szpatułkami. To one zbliżają się na tyle blisko do powierzchni, po której stąpa gekon, iż są w zasięgu słabych międzycząsteczkowych sił przyciągających. Ich źródłem są ładunki elektryczne znajdujące się w każdej cząsteczce. Siła, z jaką przylega pojedyncza szpatułka, jest niewielka, ale na łapach gekona jest ich blisko 2 mln. Profesor dowodzi, że uszycie specjalnego kombinezonu z lepkimi rękawicami i butami leży w zasięgu współczesnej fizyki. Tylko jest jeden problem – gekon, czy Spiderman mają specyficznie rozwinięte mięśnie, a my – zwykli śmiertelnicy nie. Mimo to, Wito by popróbował takiej odzieży. Chciałby być Spidermanem. :) Jah Jah wolałby zostać Batmanem... Bo Batman miał Robin? O niezastąpionych naukowcach amerykańskich. Tym razem, tematem ich badań były komary i sposób w jaki wybierają swoje ofiary. Ich węch jest precyzyjnie nastawiony na konkretne związki chemiczne. Pot niektórych ludzi staje się dla nich bardziej atrakcyjny – gdy jest w nim więcej dwutlenku węgla, dlatego komary posługują się tzw. termodetekcją. Młodzi mężczyźni, dzieci i kobiety w okresie owulacji – to grupa najbardziej narażona na ukąszenia. I Jah Jah, nie wiedzieć czemu, bo przecież do żadnej z ww. grup nie należy, jak sam przyznał, a komary (go) rypią... Na koniec o Nike. Co łączy Marię Janion, Wiesława Myśliwskiego, Jerzego Pilcha, Mariusza Szczygła, Marcina Świetlickiego i Magdalenę Tulli? Wszyscy są pisarzami. A dlaczego akurat te nazwiska? Oni właśnie zmierzą się w jedynym i niepowtarzalnym konkursie sportowym – Nike – literacka nagroda roku dla najlepszej polskiej książki. Panowie prowadzący zastanawiali się, czy Adidas też się dołączy do sponsorów. ;)