 Piotr Gembarowski rozmawiał dzisiaj z ekspertem gospodarczym PO i kandydatem do sejmu - Adamem Szejnfeldem.
Niedawno padło stwierdzenie, że Platforma broni się przez płaczącą kobietę, otóż PO nie ma nic wspólnego z posłanką Sawicką odkąd wydelegowano ją z partii i zakazano kandydowania z list PO. Wszystkie wystąpienia i przedsięwzięcia tej pani sa jej prywatną inicjatywą. Oczywiście PO chce ustosunkowania się do sprawy i zarzutów jakoby byli w nią zamieszani inni członkowie ugrupowania i tak samo mają nadzieję, że zostanie wszystko wyjaśnione, a konsekwencje wyciągnięte. Niegodziwością jest to, że przestępcze działania pani Sawickiej łączy się z PO oraz to, że mimo ujawnienia całej sprawy trzy tygodnie temu, teraz, tuż przed wyborami się do niej wraca i właśnie teraz emituje materiały. Jakoś z innych afer, takich jak np. afera kokainowa w Kancelarii Prezydenta nie robi się takich widowisk. Pan Szejnfeld przedstawił, jak sam widzi sytuację: najpierw PiS wygrywa w sondażach, potem odbywa się debata Kaczyński-Tusk, którą premier przegrywa i to znacząco, więc szala zaczyna się przechylać na korzyść PO, następna debata Tusk-Kwaśniewski umacnia PO na pozycji lidera, a sondaże pokazują, że być może uda się rządzić samodzielnie i nagle jest wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, w którym mówi on, że dziwi się, że tak cicho jest wokół sprawy pani Sawickiej i już następnego dnia odbywa się konferencja ministra Kamińskiego. |