Tematem dnia była agresja, której definicję za Wikipedią przedstawił prowadzący Michał. Za przykład zachowania agresywnego został wzięty pan Badurski, który na stacji Neste chciał zatankować za 60 pln. Niestety z niewiadomego powodu, dystrybutor wydał paliwa za jedyne 0,70 pln. Wkurzony klient zadzwonił do biura obsługi i nie przebierając w słowach domagał się natychmiastowej interwencji. Gdy dowiedział się,że może czekać nawet 48h jego agresja sięgnęła zenitu, takich inwektyw nie powstydziłby się nawet szewc. Najlepsze było jak uprzejmy chłopak z obsługi chciał zapisać jego nazwisko i się zapytał czy D jak Dorota czy B jak Bartek. Na to klient B jak Baran.