Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 15:10:33
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



All Inclusive vol. 2 - Pogoda
All InclusiveNa miejscu nie usiedzi... zbyt długo. Ciągle gdzieś go rzuca, ciągle jest w rozjazdach i wciąż mu mało. Pomimo bardzo młodego wieku (ma lekuchno ponad trzydzieści lat), do tej pory zaliczył już siedemdziesiąt krajów! Swoją stopę postawił praktycznie na każdym z kontynentów. Poznał Azję, kawał obu Ameryk, dość sporo Afryki. Licznik bije w dalszym ciągu, bo nowe przygody, nowe wyzwania, nowe doświadczenia i przeżycia cały czas przed nim. Przecież praktycznie dopiero co zaczął podróżować, dopiero co rozsmakował się w tym, co robi. O kim mowa? O Bartku Pogodzie, znanym podróżniku, reportażyście, dokumentaliście, a przede wszystkim fotografie, który niezwykle perfekcyjnie włada trzymanym w ręku sprzętem i potrafi zrobić z niego użytek jak mało kto. On to właśnie - Bart Pogoda, był dzisiejszym gościem Pawła w All Inclusive.

Te dwa słowa, będące jego nickiem, wiele mówią społeczności internetowej, która interesuje się zarówno podróżami tu i tam, jako i samym fotografowaniem i łapaniem życia na gorąco, szczególnie w niecodziennych okolicznościach przyrody, czyli podczas eksplorowania większych i mniejszych zakątków świata. Od ponad dziesięciu lat, na swoich stronach w Internecie, Bart Pogoda zamieszcza fotki z miejsc, które odwiedził. Na samym początku, gdy zaczynał w to się bawić i przecierał ścieżki innym (bo teraz takich jak on jest mnóstwo), były to jedynie teksty z autostopowych podróży po Europie. Dzisiaj są to ‘full wypas’ reportaże w pełnym tego słowa znaczeniu – zdjęcia i tekst, opisujący wrażenia z najodleglejszych miejsc na świecie. Można je zobaczyć tu: www.bartpogoda.net oraz www.bartpogoda.com.

Aktualnie jest w kraju i jak się okazuje nawet nie na taką przysłowiową chwileczkę. Wakacje zawsze spędza w... Warszawie, która jest jego bazą, można powiedzieć miejscem wypadowym w świat. Tu zawsze wraca, gdziekolwiek by nie był i na jak długo by nie wyjechał. Do tej pory nie znalazł miejsca, w którym chciałby ‘udomowić się’, a w nie jednym ‘raju’ bywał i nie jednego doznał i doświadczył. Wyjeżdża różnie – w sensie na krócej lub dłużej (na parę tygodni lub ponad rok – bo i tak mu się zdarzyło), z większymi lub mniejszymi przygotowaniami do podróży (buszowanie w sieci i szukanie okazji cenowych w przypadku biletów lotniczych, załatwianie wizy), ale zawsze trzyma się jednej zasady co do tego, co ze sobą zabierać. Jej podstawą jest minimalizm.

Pakuje się w jeden duży plecak, który musi pomieścić tylko najbardziej niezbędne rzeczy, bo przecież wszystkie inne zawsze można kupić po drodze lub na miejscu. Drugi bagaż, podręczny, wypełnia sprzętem zawodowym. Bierze zazwyczaj ze sobą dwa aparaty fotograficzne na klisze – małoobrazkowy i średnioobrazkowy, ładowarkę do i-phone’a, która sprawdzi się nawet w głuchym stepie, worek klisz oraz polaroida. Tym ostatnim robi najczęściej fotki tubylcom, zostawiając im je na pamiątkę. Nie raz takim gestem zyskał sobie ich sympatię i przychylność, co w jego przypadku jest istotne, jeśli chce się zrobić rzetelny i dobry reportaż. W podręcznej torbie znajdzie się także (nieraz) miejsce na Lonely Planet, ale jak życie pokazało, nie zawsze to wydawnictwo przydaje się. Na co dzień gość Pawła korzysta zazwyczaj z bardziej spartańskich warunków, niż te zalecane w przewodniku, a i w inne miejsca trafia, niż te w nim opisywane...

Najświeższym doświadczeniem Bart Pogody jest Mongolia. Właśnie wrócił do kraju nadwiślańskiego po parotygodniowym pobycie w tym zakątku Azji. Tak zupełnie na marginesie - dostał się tam z... Pragi przez Paryż i Pekin, pokonując ostatni odcinek drogi koleją Trans Mongolian. Zjechał ogromną, a jednocześnie cichą i dziką pustynię Gobi, zaliczył także bardziej tętniący życiem Ułan Bator. Mieszkał w jurtach, zapraszany serdecznie przez tubylców, w których żyłach płynie krew koczowniczych nomadów, jadał to co oni – suszone mięso, sery, buzy (pierogi z mięsem) oraz pił herbatę, będąc nią nagminnie częstowanym. Specyficzny to napój, zawierający w sobie - jak by na to nie patrzeć - więcej mleka z solą niż herbaty z teiną. Zetknął się z wieloma sympatycznymi lub na swój sposób dziwnymi ludźmi, jak choćby mieszkający w stepie ponad dziewięćdziesięcioletni starzec, lubujący się w spijaniu świeżej krwi małych zwierzaczków, który będąc w takim, a nie innym wieku... strzelił gola i o mały figiel nie zostałby ojcem. Taaa...

Chociaż lista lokalnych atrakcji tego kawałka Azji nie jest zbyt długa, to mimo wszystko działo się i opowiadać swoje wrażenia Bart Pogoda mógłby dłużej, niż przez ponad trzy godziny w studiu AntyRadia. Nawet w newsie nie idzie wszystkiego spisać. Wniosek? Audycję trzeba odsłuchać, bo ze wszech miar warto. Wystarczy kliknąć TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję