 Dzisiaj gospodarz programu Szymon Małecki prezentował dźwiękowe fragmenty z pierwszego odcinka serialu Alternatywy 4, zatytułowanego „Przydział”. Były to sceny: oczekiwania w siedzibie spółdzielni na wywieszenie listy z nazwiskami osób, którym przydzielono mieszkanie w Spółdzielni, wizyta fałszywej ekipy telewizyjnej w spółdzielni i „wywiad” z Dionizym Cichockim (Bronisław Pawlik), który na polecenie „reportera” powiedział, że jest zadowolony z listy przydziałów (a była ona sfałszowana przez „reportera” i Cichockiego na niej nie było) czym pogrzebał szanse na mieszkanie. W trzech kolejnych odsłonach głównym bohaterem był lekarz Kotek (Jerzy Kryszak). M.in. w sklepie monopolowym, gdzie Kotek stracił dwie flaszki świeżo zakupionej „Żytniej” a Kołek (Kazimierz Kaczor) kupił siedem (nomen omen) flaszek „Bałtyku”. Czy ktoś jeszcze pamięta tę wódkę!? Ohyda. Przeglądając pocztę Tomek Kin powiedział, że otrzymuje maile z różnych stron świata, ale jeśli przyjdzie list z Los Angeles to on uwierzy, że Stanisław Anioł jest królem. Omawiając różne ciekawostki dotyczące serialu powiedział, że pierwotnie miało być sześć odcinków serialu, ale scenariusz był tak bogaty, że powstało dziewięć. Zauważył, że każdy odcinek stanowi zamkniętą całość i to też stanowi o jego wartości. Zgodnie z „nową, świecką” tradycją do wzięcia były płyty DVD z kompilacją serialu. Wystarczyło tylko napisać na adres alternatywy4@antyradio.pl i odpowiedzieć na pytanie kim był Dionizy Cichocki. Potem okazało się, że Tomek zadał jeszcze jedno pytanie premiowane płytami z serialem. Co robił Stanisław Anioł zanim dostał przydział do lokalu nr 1 w bloku przy ul. Alternatywy 4? Pod koniec seansu Kin ujawnił, jakie powinny być odpowiedzi. Dionizy Cichocki został zidentyfikowany jako cieć. Przeklęty mieszkaniec lokalu nr 13 i niedoszły sąsiad tow. Winnickiego (Janusz Gajos). Natomiast Stanisław Anioł oczywiście zaczynał w Pułtusku jako kierownik Domu Kultury. Zbigniew Hołdys zapytany przez Kina czy ma sentyment do tamtego systemu odpowiedział, że nie. Dodał, że co prawda nie ma już urzędu cenzury na Mysiej, ale teraz cenzura jest w bankach. Teraz pieniądz wszystkim rządzi. Tomek Kin w przypływie szczodrobliwości wyznał, że chce „przydzielić” DVD z serialem osobie, która do dziś mieszka w takiej zwykłej spółdzielczej czynszówce. Czeka na nią do jutra (środa), do godz. 18.00. Jutro kolejny odcinek… |