 Tematem rozmowy była niepodległość Kosowa. Według pana Andrzeja ma ona duże znaczenie dla całej Europy i stabilizacji sytuacji w niej, a co za tym idzie, dla całego świata. Nie można było utrzymywać dotychczasowej sytuacji - 7 lat protektoratu Organizacji Narodów Zjednoczonych było wystarczające i nadszedł czas, żeby coś z tym zrobić. Precedens ten nie powinien wywołać żadnej reakcji łańcuchowej. Warto zaznaczyć, że nie ma jeszcze państwa o nazwie Kosowa, bo nie ma prawnych aktów uznania. Unia Europejska nie wypracuje wspólnego stanowiska, raczej zostanie uchwalony traktat i poszczególne państwa będą go ratyfikowały. Koszty związane z niepodległością Kosowa poniesie właśnie Unia. Rosja uzna niepodległość Kosowa wtedy kiedy jej interesy na Bałkanach przestanie reprezentować tylko Serbia.
|