 W Prawdomówności zagościł dzisiaj przewodniczący Samoobrony - Andrzej Lepper.
Pan Andrzej może nie czuje się tak dobrze jak przed wyborami, ale na pewno nie czuje się źle. Niektórzy nie wytrzymali i odeszli, ale nie ma miejsca rozpad Samoobrony. Na ostatniej radzie partii była siedemdziesięcioprocentowa frekwencja, wybrano nowe prezydium, a w przyszłym roku odbędzie się kongres, jak zwykle w Sali Kongresowej, na którym odbędzie się tajne glosowanie nad votum zaufania dla przewodniczącego. Najbardziej oczywiście boli wynik wyborczy, ale jak ktoś decyduje się świadomie na wejście w koalicję, to wie, że konsekwencje tego muszą być. Program "solidarne państwo" był dobrym programem, ale niestety Samoobrona nie miała żadnego wpływu na jego realizowanie, bo PiS robił, co chciał. Poza tym, wstydem dla premiera powinno być to, że mianuje ministrów, a potem za nimi wysyła ludzi z CBA, którzy fałszują pisma, podpisy i pieczątki. Wszystkie te prowokacje niedługo ujrzą światło dzienne. Winę jednak ponosi i Samoobrona, bo było za mało pracy w terenie - teraz sama nazwa i Andrzej Lepper już nie wystarczą. |