 Dzisiaj w Prawdomówności zawitał rzecznik prasowy stacji TVN - Andrzej Sołtysik. Rozmowa toczy ła się wokół programy TERAZ MY.
PiS w dniu dziejszym postawił TVN-owi ultimatum, albo redaktorzy: Sekielski i Mrozowski przeproszą posła Kurskiego, który w ostatni wtorek był ich gościem, albo partia zbojkotuje program TERAZ MY. Pan Sołtysik poinformował, że prowadzący program przeprosili wizdzów za formę i oświadczyli, że program jest nadal otwarty dla partii rządzącej. Uważa również, że obie strony poniosły emocje, program odbywał się w stresującej sytuacji i kontekst rozmowy był dość nieprzyjemny, poza tym program był na żywo i jak nerwy nie wytrzymają to nie da się niczego poprawić. Tak czy owak obie strony powinny przeprosić, bo nie tylko redaktorzy postąpili nieodpowiednio. Piotr Gembarowski, wspominając swoje nieprzyjemne doświadczenie, sprzed paru lat, z wywiadem z Marianem Krzaklewskim, zadał pytanie czy goście praogramu nie mają prawa do swobodnej wypowiedzi i czy tego prawa nie naruszyli w stosunku do Jacka Kurskiego. Pan Andrzej stwierdził, że jest to trudne pytanie i nie wyklucza tego. Dalsza część wywiadu dotyczyła "sprawy taśm". Andrzej Sołtysik uważa, że przeprowadzona prowokacja, przy pomocy jednej ze stron konfliktu, nie stawia dziennikarzy po tej stronie. Tłumaczył, że współpraca z posłanką Beger była czysto techniczna, a w trakcie programu zaprezentowano taśmy i poddano ocenie zebranych gości. Poza tym generalnie cel uświęca środki i w tym wypadku udało się przedstawić tak ważne sprawy, że użycie kontrowersyjenj metody dziennikarskiej - czyli prowokacji, było zupełnie uzasadnione. Inaczej nie udałoby się uzyskać celu, a prowokacja zawsze wzbudza wątpliwości. Ostatnie pytania dotyczyły osoby sekretarza programowego TVN - Milana Soboticia. Parę dni temu Gazeta Polska opublikowała artykuł, w którym stwierdza, że był on agentem WSI. TVN wystąpił już na drogę sądową przeciwko tej gazecie, ale dziennikarz Maciej Gawlikowski potwierdził te doniesienia i stwierdził, że informował kilkukrotnie o tych faktach zarząd TVN. Andrzej Sołtysik komentując te wydarzenia mówił o tym, że rozmawiał ze swoim kierownictwem i nikt czegoś podobnego nie pamięta i nie jest wykluczone wystąpienie z oskarżeniem także przeciwko panu Gawlikowskiemu.
|