Znowu trafiło się nam wyjątkowo rodzinne wydanie Gastrofazy. Rodzinne i bardzo miłe.
Tym razem gościem Pawła była Anja Orthodox, która do Antyradia przybyła w obstawie dwóch swoich facetów – Mariusza Kumali (od dwóch lat partnera życiowego) oraz Kubusia - prawie pięciomiesięcznego synka, zwanego też Kublakiem lub Kubełkiem, który jest ogromną radością jej życia i oczkiem w głowie obojga rodziców. Jak było do przewidzenia, obaj panowie zajęci byli głównie sobą, podczas gdy Anja dawała upust swojej energii życiowej przed mikrofonem.
Gościa Pawła nie trzeba bliżej przedstawiać, to osoba znana wszem i wobec – a przynajmniej sympatykom rocka gotyckiego i atmosferycznego, ale dla porządku i gwoli przypomnienia...
Anja Orthodox, zootechnik z wykształcenia (pracę magisterską pisała z... wilków, podpatrując ich zwyczaje w warszawskim ZOO, gdzie spędziła z nimi na wybiegu pół roku), jest liderką i wokalistką grupy Closterkeller, w której obok niej gra Krzysztof Kajman (jej ex), Mariusz Kumala (tata Kubełka), Janusz Jastrzębowski i Michał Rolinger. Zespół cały czas koncertuje, nawet ‘błogosławiony’ stan Anji nie przerwał występów i spotkań z fanami. W przygotowaniu jest kolejna płyta kapeli. Materiał demo jest już gotowy, brakuje tylko tekstów do czterech piosenek (ale to dosłownie ‘chwila muzyki’ i będą napisane), pozostaje także dogadanie się z firmą fonograficzną. Anja nie myśli, jak płyta będzie się sprzedawała (przynajmniej teraz), bo najważniejszą dla niej rzeczą jest tworzenie muzyki. Swoją działalność twórczą realizuje przede wszystkim w zespole, w którym śpiewa, ma też trochę materiału solowego, ale pod swoim nazwiskiem płyty nie planuje wydać. Nie wszystko, co gra Closterleller jest gotykiem, ale należy przyznać, że najsilniejszą stroną zespołu są jednak te najmroczniejsze kawałki. W swoim repertuarze kapela ma także odrobinę coverów. Bardzo lubią chociażby Zegarmistrza światła Tadeusza Woźniaka i często śpiewają tę piosenkę na koncertach.
Anja znana jest także ze współpracy z innymi grupami muzycznymi. Pomaga innym w muzyce, jak ma czas i możliwości. Mało kto wie, że swojego czasu pisała teksty dla... Dody. Było to wtedy, gdy ta zaczynała swoją karierę sceniczną w zespole Virgin. Na dwóch pierwszych płytach Dody Elektrody część tekstów jest właśnie autorstwa Anji Orthodox. Królowa gotyku nawet sympatycznie wspomina wokalistkę Virgin, mówiąc, że zawsze była ona ‘hej do przodu’, ‘pyszcząca’ i przemądrzała i wiele się nie zmieniła od czasu, gdy Anja ją poznała.
Doda jest taka sama, natomiast ona sama się zmieniła. Jak przyznała w jednym z wywiadów, 'całe życie była ‘kosiarą’, bywało, że rano pytała facetów o imię’. Nie da się ukryć, lubiła się zabawić, była typową rockandrollową laską, ale czas zabaw i korzystania z życia ma już poza sobą. Mariusz, z którym tworzy teraz udany związek jest niejako... wymarzonym facetem. Zawsze chciała spotkać na swojej drodze wytatuowanego pasjonata rock’n’rolla, który byłby zarazem... komputerowym fascynatem – takim, jakim ona sama jest. I spotkała.
Królowa gotyku, poza muzyką i komputerami lubi bardzo ostre jedzenie. Największą miętę czuje do kuchni chińskiej i hinduskiej. W ten sposób - na ostro - nauczył ją jeść (śp.) Tomasz Beksiński, jej najlepszy przyjaciel.
Muzyka w Gastrofazie zawsze jest kojąca i zawsze łagodzi obyczaje. Dzisiaj niemały w niej udział miał Closterkeller.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie: KLIK.