Pierwsza AntyGaleria po długim weekendzie upłynęła pod znakiem trzech gatunków - grunge, hard rock i metal. Nim przeszliśmy do stałych punktów programu posłuchaliśmy Mars Volty z L' Via L' Viaquez, a to w związku z deklaracjami, że grupa rozpoczęła już pracę nad kolejnym krążkiem, który ma być bardziej akustyczny niż poprzednie dokonania zespołu.
Pierwsza AntyRama grungowa, a w niej Sound Garden. Posłuchaliśmy trzech utworów z trzech ostatnich albumów zespołu, który rozwiązał się w 1997 roku po 13 latach działalności. Outshined ("Badmotorfinger", 1991) Spoonman ("Superunknown", 1994) Burden in My Hand ("Down on the Upside", 1996)
Potem nadszedł czas na cykl Znani-Nieznani, a w nim utwór Don't bring me down z repertuaru Electric Light Orchestra w wykonaniu polskiego zespołu Mech.
Na Wystawie Specjalnej ponownie spotkaliśmy się z zespołem Mech. Posłuchaliśmy przeglądowo: najpierw Painkiller z najnowszej płyty zespołu, który niedawno się reaktywował w nieco innym niż dawny składzie, potem dwa utwory z okresu, gdy Mech był u szczytu swojej popularności - Czy to możliwe ("Bluffmania", 1983) oraz tytułowy utwór z albumu "Tasmania" ( 1983).
W Znanych Drukowanych recenzja autorstwa Igora Stefanowicza dotycząca albumu Motörhead - "We are Motörhead", zamieszczona w Teraz Rocku (06/2000). Stefanowicz zwrócił uwagę na szczególny drzemiący w utworach z albumu romantyzm, który da się dostrzec nie tylko w bardziej balladowych kawałkach, ale nawet w tych szybkich i bardzo energicznych. Stwierdził, że wprawdzie nie ma na płycie jakichś szczególnych rewelacji, ale trzyma doskonały poziom. My posłuchaliśmy utworu tytułowego, zamykającego album - We are Motörhead.
W drugiej AntyRamie legenda polskiej sceny trash metalowej - Acid Drinkers i trzy utwory: High Proof Cosmic Milk ("High Proof Cosmic Milk", 1998) Acidofilia ("Acidofilia", 2002) When You Say to Me "Fuck You" Say It Louder ("Rock Is Not Enough, Give Me The Metal!", 2004)
Na koniec dzisiejszej wycieczki po AntyGalerii Z Zakładki Kosy wybrzmiał zespół Coma z utworem Spadam.