Nowy tydzień wystawowy w AntyGalerii otwarty. Był nowy VIP, a także inne stałe punkty programu, w tym Znani Drukowani (nawet się własnego jingla doczekali). Kosa wspomniał też o rozdawanych wczoraj nagrodach Grammy (słuchajcie też w środę, bo będzie poprawka). Ale na początku był gość...
Gość w postaci trzyosobowego zespołu, o którym wspominała swojego czasu V Kolumna - warszawskie trio Hatifnats, czyli panowie Michał (gitara, wokal), Adam (bas) i Mariusz (perkusja). Kosa rozmawiał z młodymi muzykami o ich twórczości, ale też o genezie ich nazwy. Tu się goście nie przyznali, a może nie wiedzieli, że Hatifnaty to stworki z "Muminków" Tove Jansson (KLIK). Trio głównie gra koncerty, także na dużych imprezach, jak Off Festival, ale pracują też nad studyjną płytą. Jako próbkę twórczości Hatifnats usłyszeliśmy dwa ich utwory: Horses From Shellville i Iris w wersji koncertowej (nie, to nie cover Goo Goo Dolls).
Pierwsza AntyRama to zespół Foo Fighters, który pojawił się już raz w AntyRamie (KLIK), ale dziś powrócił właśnie z okazji wczorajszego rozdania nagród Grammy. Foo Fighters wygrali w kategorii Best Hard Rock Performance piosenką The Pretender (a nie Evanescence ze swoim Sweet Sacrifice, jak powiedział Kosa). Zwyciężyli także w kategorii Best Rock Album swoim krążkiem "Echoes, Silence, Patience & Grace" (a nie Daughtry z albumem "Daughtry", jak twierdził Kosa). I właśnie z tej zeszłorocznej płyty usłyszeliśmy 3 utwory, choć tym razem nie obok siebie (problemy techniczne): - Cheer Up, Boys (Your Make-Up Is Running) - Let it Die - The Pretender (w wersji długiej, a nie w żadnym radio edicie)
Druga AntyRama prezentowała zespół Dead Poetic, a właściwie ich płytę z 2006 roku (w Polsce 2007) "Vices" - na której gościnnie występował Chino Moreno z Deftones. O tym albumie 4. stycznia donosiła V Kolumna (KLIK), a my dziś posłuchaliśmy z niego trzech nagrań (2 z udziałem Chino): - Self-Destruct & Die - Crashing Down - Paralytic
W cyklu Znani Nieznani wystąpił kończący pojutrze 47 lat Henry Rollins ze swoim Rollins Band. Coverowanym utworem było Are You Ready. Oryginalnie wykonywał to zespół Thin Lizzy na albumie "Live And Dangerous" z 1978 roku. Był to ostatni album nagrany z Brianem Robertsonem w składzie. Później zastąpił go Gary Moore.
W AntyGalerii pojawiło się także odniesienie do Kalendarium. Dziś rocznicę urodzin obchodzi Gene Vincent (wł. Vincent Eugene Craddock), piosenkarz i gitarzysta rockandrollowy. Zasłynął utworem Be-Bop-a-Lula, który stał się rockowym standardem i był wielokrotnie wykonywany przez różnych artystów. Gene Vincent miałby dziś 73 lata, ale zmarł 12 października 1971 w wieku 36 lat na skutek problemów zdrowotnych związanych m.in. z nadużywaniem alkoholu. My usłyszeliśmy właśnie jego utwór Be-Bop-a-Lula z 1956 roku (KLIK).
Znani Drukowani to część AntyGalerii, w której przypominane są stare recenzje z kultowych magazynów muzycznych. Dziś dość krytyczna recenzja czwartej płyty U2 - "The Unforgettable Fire". Tekst jest autorstwa Romana Rogowieckiego, a pochodzi z magazynu Non Stop (04/85). Posłuchaliśmy chyba najsłynniejszego utworu z tej płyty - Pride (In The Name Of Love).
Poniedziałek to dzień, w którym spotkania ze swoją ulubioną muzyką organizuje nam nowy VIP. W tym tygodniu jest nim Wojciech Gąssowski, a na powitanie zaprezentował nam zespół Test, z którym kiedyś współpracował i go współtworzył, a w którym na gitarze grał nasz VIP z ubiegłego tygodnia - Dariusz Kozakiewicz. Usłyszeliśmy utwór Sam Sobie Żeglarzem z płyty "Antonina".
Na zakończenie Robert Plant - Big Log. Jutro Maciej Gaweł, też z gościem: Jarkiem Janiszewskim.