W dzisiejszym wydaniu AntyGalerii nie było motywu przewodniego, pojawiło się natomiast mnóstwo klasycznego rockowego brzmienia.
Pierwsza odsłona AntyRamy to prezentacja formacji stosunkowo młodej, która swoją pierwszą płytę wydała w 2005 roku. Mowa o Panic At The Disco, grupie założonej w Las Vegas. Całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę, a właściwie samą pisownię. Zniknął bowiem wykrzyknik, który wcześniej dumnie stał po słowie "panic". Ale dla fanów to raczej nie ma większego znaczenia. Formacja o swojej muzyce mówi "art rock", jednak Maciek, który usiadł dziś za sterami, stwierdził, że taka klasyfikacja to rzecz umowna. Lepiej zająć się słuchaniem: "A Fever You Can't Sweat Out", "I Write Sins Not Tragedies", oraz "But It's Better If You Do".
Druga część AntyRamy sytuuje się na polskim gruncie, chociaż grupa, o której mowa, nie zawsze śpiewa w ojczystym języku. Założycielem i liderem zespołu jest "ojciec" i były członek grupy Hey, gitarzysta - Piotr Banach. Chodzi oczywiście o Indios Bravos. Zespół gra dziś w Stodole, ale zapewne nie wszyscy mogli się na ten koncert udać, dlatego dziś w AntyGalerii trzy utwory tej grupy: "Where Is Your Love", "Wolna wola", "Tak to tak".
W Wystawie Specjalnej pojawił się dziś Iggy Pop z zespołem The Stooges. Oryginalnie grupa ta istniała w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, w zeszłym roku wydała kolejną płytę, jednak... to nie to samo co grali przed laty. Dlatego dziś posłuchaliśmy utworów z ich debiutanckiej płyty zatytułowanej po prostu "The Stooges". Na początek utwór "1969", który śmiało można nazwać klasyką. Następnie wybrzmiał odjechany i brudny, zaskakujący i całkowicie niemedialny kawałek - "We Will Fall".
W Znanych Nieznanych zaprezentował się zespół (a właściwie Maciek go zaprezentował słuchaczom :)) Rancid, który wykonał piosenkę Ramones "Sheena Is A Punkrocker".
W VIProomie po raz kolejny w tym tygodniu pojawił się Fish. Tym razem polecił album grupy The Who "Quadrophenia" z 1973 roku. Maciek zaprezentował utwór z tegoż albumu - "Love, Reign O'er Me",
Na koniec Znani Drukowani, czyli recenzja sprzed lat, tym razem sprzed 23. Dokładnie z grudnia 1985 r. z magazynu "Non Stop". VIP-em był Fish, dlatego dziś recenzja płyty zespołu Marillion. "Misplaced Childhood" to trzeci studyjny krążek tej grupy, który pokazał nową jakość i to, że muzyka może tworzyć integralną całość z tekstami. A Fish jako "tekściarz" zaprezentował tu swoje iście poetyckie oblicze. W radioodbiornikach wybrzmiał utwór drugi z tego krążka - "Kayleigh".
PS Maciek powiedział, że dostaje dużo maili z pytaniami o zdrowie Kosy. Oto i odpowiedź: Janusz wciąż jest chory, chociaż dziś pojawiła się poprawa. W ten weekend - podobnie jak i w ubiegły - w Antykwariacie - Maciek, w Koncercie Życzeń - Makak. Chyba, że u Makaka pojawią się (rockowi) goście, wtedy Koncert się nie odbędzie.