Godzina 20., a więc czas na obchód po salonach AntyGalerii. "Będzie się działo", jak mawia Jurek Owsiak, który przez cały ten tydzień zasiada w loży VIP-owskiej.
Dziś rzeczony VIP zaprezentował nam zespół Klan. Nie bez kozery porównywany do Pink Floydów. Abstrakcyjne tekst Marka Małaszewskiego powalają na kolana ("Z brzytwą na poziomki wybiegam co rano"). My usłyszeliśmy utwór "Automaty".
W pierwszej odsłonie AntyRamy było dziś rocznicowo. Raczej smutno, bowiem to dziś właśnie, 17. stycznia mijają cztery lata od śmierci Czesława Niemena. "Dziwny jest ten świat", "Pod papugami", "Sen o Warszawie" to chyba najbardziej znane utwory tego artysty. Dziś wybrzmiały one na antenie Antyradia.
Druga AntyRama to zespół Green Day i utwory "When I Come Around", "American Idiot" i "Holiday", czyli porcja delikatnego punk-rocka z Kalifornii.
Piąta kolumna doniosła o zespole Tomahawk Mike'a Pattona. To grupa, która jest czymś w rodzaju muzycznego "DREAM TEAMU" mającego w składzie same gwiazdy. Zespół powstał w roku 2000. Trzecia płyta (z której utwór mieliśmy okazję usłyszeć) to dalekie odejście od dotychczasowej twórczości zespołu i jego brzmienia. Można powiedzieć, że wrócili do korzeni, bowiem inspiracje zaczerpnęli z muzyki indiańskiej. Nazwa zobowiązuje! :)
W sali z coverami zagościł dziś zespół Fine Young Cannibals, który wykonał piosenkę grupy Buzzcocks "Ever Fallen in Love". A skoro o Buzzcocks, pojawili się oni także w Wystawie Specjalnej. Mieliśmy okazję usłyszeć m.in. oryginał powyższej piosenki.